Energokrak obsługuje m.in. Elektrociepłownię Kraków, która była jednym z pierwszych celów inwestycyjnych francuskiej grupy energetycznej w Polsce. Korzystając z efektów skali firma ta może skutecznie negocjować korzystniejsze warunki zakupu węgla, podczas gdy lokalne elektrociepłownie i elektrownie systemowe nie mają takiego prawa. Oficjalnie ceny surowca i terminy płatności są bowiem sztywne i z góry ustalane administracyjnie. Ich wyznaczanie jest częścią strategii restrukturyzacji polskiego górnictwa, a o wolnym, konkurencyjnym rynku nie ma na razie mowy. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że spółki, takie jak Energokrak, mogą skupować na rynku z odpowiednim dyskontem wierzytelności wobec kopalń. Następnie za ich zgodą płacą nimi (już po wartości nominalnej) za kupowany węgiel, a dodatkowe korzyści mogą być także ukryte w innych parametrach umów.
Zespół Elektrociepłowni Wrocławskich Kogeneracja zużywa rocznie około 1 mln ton węgla - w miesiącach letnich średnie dzienne zużycie wynosi 1 tys. ton, a w zimowych 3,5-4,5 tys. ton. Surowiec kupowany był dotychczas od dwóch śląskich spółek węglowych, rudzkiej i gliwickiej. Przyjmując, że spółka może dzięki nowemu pośrednikowi zmniejszyć koszty zakupów o kilka procent, w grę może wchodzić rocznie kwota przynajmniej 6 mln zł.
Tymczasem po ostatniej korekcie stanu ewidencyjnego węgla z rzeczywistą ilością surowca spółka poinformowała, że nie zrealizuje ubiegłorocznej prognozy zakładającej wypracowanie 11 mln zł zysku netto (raport za IV kw. ub.r. zostanie opublikowany w środę). Wewnętrzne dochodzenie zweryfikowane przez audytora - Ernst & Young - wykazało, że księgowa ilość surowca jest o blisko 97 tys. ton większa od rzeczywistej. Rozbieżności były pochodną przyjęcia złych wskaźników zużycia paliwa do produkcji energii elektrycznej i ciepła.
Reperkusje tego błędu są poważne. To, czy był on świadomie zatajany w sprawozdaniach finansowych, bada warszawska prokuratura i KPWiG, a w samej spółce doszło do wielu zmian personalnych. Stanowisko prezesa zarządu zachował co prawda Józef Pupka, ale większość jego obowiązków przejął nowy dyrektor zarządzający - Jacky Lacombe, dotychczasowy członek zarządu. W zarządzie pojawili się także Michał Kowalik i Marian Augustyn, osoby związane z inwestorem strategicznym spółki, które zastąpiły dotychczasowych członków ścisłego kierownictwa (jeden jest zawieszony w wykonywaniu czynności służbowych, a drugi przebywa na urlopie). W konsekwencji dramatycznie spadły także giełdowe notowania Kogeneracji, od czasu ujawnienia afery niedoboru węgla kurs jej akcji spadł o 25%.