W ubiegłym miesiącu węgierski premier Viktor Orban powiedział, że skarb państwa, największy udziałowiec MOL, zamierza przejąć 51% akcji jednostki gazowniczej, co - jak określił - pozwoli rządowi lepiej kontrolować ceny gazu. W reakcji na te zapowiedzi MOL wycofał się z rozmów z Gaz de France i niemieckim Ruhrgas na temat sprzedaży 41% akcji tej jednostki. Ostatecznie zakup 51% papierów negocjuje z MOL państwowy bank Magyar Fejlesztesi Bank (MFB), który ma w tym działaniu pełne poparcie rządu. Analitycy węgierscy nie mają wątpliwości, że do tej transakcji dojdzie, lecz kwestią sporną może być cena.

MOL chce za akcje firmy, której strata w 2001 r. sięgnęła 120 mld forintów (433 mln USD), jak najwyższą cenę, by móc sfinansować plany ekspansji m.in. w Polsce, Chorwacji i Jugosławii. - Budżet państwa nie jest w na tyle dobrej kondycji, by rząd mógł przedstawić dobre warunki - ocenia natomiast, cytowany przez Bloomberga, Peter Tordai z budapeszteńskiego biura K&H Securities. Wszyscy zgodnie twierdzą, że transakcja musi odbyć się przed 7 kwietnia, kiedy to na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne i może dojść do zmiany ekipy rządzącej.