Na wykresie WIG powstała wczoraj formacja młota, która zazwyczaj jest sygnałem zmiany tendencji na wzrostową. Nie był to jednak klasyczny przypadek - nie wystąpiła ona po znaczących spadkach i nie jest potwierdzona obrotami. Dlatego na podstawie samej świeczki nie można prognozować zwrotu na rynku, ale w połączeniu z kilkoma innymi czynnikami można przewidywać przynajmniej lekkie ocieplenie. Długi dolny cień świadczy o determinacji popytu, która doprowadziła do obronienia poziomu średniej SK-15 i zarazem linii trendu poprowadzonej przez dołki z października i grudnia. Zamknięcie indeksu powyżej tych poziomów należy interpretować pozytywnie, a trend wzrostowy jest, według mnie, nadal obowiązujący. Jeśli chodzi o wskaźniki, to wciąż pozytywnie wygląda RSI, na którym trend wzrostowy został utrzymany. Równocześnie zmniejsza się odległość między liniami MACD, ale do wygenerowania sygnału kupna jeszcze nie doszło. Aby indeks zdecydowanie potwierdził obronę linii trendu, przydałaby się długa biała świeca i to na dużym wolumenie. Kluczowym poziomem oporu wydaje się w tej chwili 15 500 pkt., w okolicach którego indeks konsolidował się na początku lutego. Kolejną barierą podażową będzie średnia SK-45, która znajduje się aktualnie na poziomie 15 632 pkt. Wsparciem pozostaje linia trendu (15 250 pkt.).