Wyniki Bialskich Fabryk Mebli (Bialfam) były konsolidowane z rezultatami grupy kapitałowej Swarzędza przez cały rok, a Jarocińskich Fabryk Mebli przez drugą połowę 2001 r. W efekcie skonsolidowane przychody były o ponad 50% wyższe niż w 2000 r. Konieczność restrukturyzacji powiększonej grupy i wysokie koszty finansowe odbiły się na rentowności.
- Elementem programu naprawczego w Bialfamie były m.in. kosztowne zwolnienia grupowe. Poza tym spółka ta eksportowała przez większą część roku - przy bardzo silnym złotym - 80% produkcji. Pod koniec 2001 r. udział sprzedaży krajowej wzrósł jednak w Bialfamie do 50% i jest to docelowa struktura - stwierdził Julian Nuckowski, prezes Swarzędza. Jego zdaniem, po tak intensywnej restrukturyzacji, Bialfam nie będzie już stanowił obciążenia dla wyników grupy. Ambicją zarządu jest, by w 2002 roku uzyskała ona przynajmniej zysk na sprzedaży.
O ponad 14% spadły przychody grupy Forte, która pod względem sprzedaży i tak jest zdecydowanym liderem wśród giełdowych producentów mebli. Jej przedstawiciele także skarżą się na spadek popytu na rynku krajowym i niekorzystne dla eksporterów kursy walutowe. W ostatnim kwartale ub.r. po wielu działaniach oszczędnościowych spółka wypracowała już jednak zyski (stratę netto grupy w skali roku o blisko 4 mln zł zwiększyły rezerwy na należności). - Ten rok chcemy zamknąć na plusie. Jesteśmy już przygotowani do operowania w tak trudnych warunkach makroekonomicznych - powiedział PARKIETOWI Andrzej Korzeb, członek zarządu Forte.
Udziały w rynku tracą WFM Oborniki, które balansowały w 2001 r. na krawędzi płynności. Przychody spółki spadły o 31,2%. Efekty reorganizacji spodziewane są w tym roku.
Równie trudne chwile jeszcze przed rejestracją fuzji z Yawalem przeżywała grupa Pagedu. Jej przychody spadły o ponad 30%. Wpłynęło na to m.in. zamknięcie olsztyńskiego oddziału. O stracie na poziomie 30 mln zł w dużym stopniu przesądziły rezerwy.