Na tle marazmu, jaki jest widoczny na parkiecie od miesiąca, coraz bardziej wyróżniają się akcje Elektrobudowy. Jest to związane z kontynuacją ruchu wzrostowego, zapoczątkowanego w październiku ub.r. na poziomie 16,90 zł, który wyniósł kurs do wysokości górnego ograniczenia trendu bocznego, jaki dominuje na tym rynku od półtora roku. Wyznaczają go szczyty z końca 2000 r. oraz ubiegłoroczne maksimum, znajdujące się w przedziale 24-24,70 zł. Czy byki zdołają doprowadzić do wybicia powyżej tego oporu, co oznaczałoby jednocześnie zmianę trendu przynajmniej w średnim terminie i dawało nadzieję na wzrost w skali równej wysokości ruchu horyzontalnego?
Na początku rozważań na ten temat warto przypomnieć jedną z fundamentalnych zasad analizy technicznej, mówiącą o tym, iż trendy mają to do siebie, że lubią trwać. Z tego punktu widzenia można założyć, że trend boczny będzie kontynuowany, a dotarcie do jego ograniczenia stwarza dobrą okazję do pozbycia się akcji. Z drugiej strony każdy trend przecież kiedyś się kończy i dlatego warto zastanowić się, czy są szanse, by stało się to właśnie teraz.
Warto zauważyć, iż na tym samym poziomie co górna granica ruchu bocznego przebiega także spadkowa linia, wyprowadzona ze szczytu z początku 1997 r., która wzmacnia znaczenie tej bariery. Można zastanawiać się, na ile jest ona istotna, bo zaleca się, by linie zniżkowe opierać na górce poprzedzającej ostatni dołek. W tym przypadku dołki z 2001 r. tylko nieznacznie przekroczyły poprzednie minimum, które było ustanowione we wrześniu 1998 r. To czyni wieloletni trend spadkowy nieco nietypowym i każe powątpiewać w znaczenie tej prostej dla dalszego rozwoju wypadków.
W ramach trendu bocznego można wyodrębnić okres ostatniego roku notowań, układający się w formację podwójnego dna z linią szyi na wysokości 24 zł. Dopełnienie tej figury poprzez przebicie się na zamknięcie dnia powyżej tego poziomu stanowi bardzo atrakcyjną propozycję dla posiadaczy gotówki, gdyż minimalny zasięg ruchu z niej wynikający to 31 zł. To przekłada się na prawie 30-proc. zysk w przypadku zakupu akcji w chwili przecięcia linii szyi. Pozostaje wtedy tylko zabezpieczyć się zleceniem obronnym na wypadek, gdyby wybicie okazało się fałszywe.
Pozytywny scenariusz dający nadzieję na utrwalenie zwyżek po przekroczeniu kluczowej strefy oporu zakłóca analiza wskaźników. Już na pierwszy rzut oka widać duże wykupienie krótkoterminowych oscylatorów, a także to, że niektóre z nich nie nadążają za ostatnimi wzrostami. Ze względu na to, że w trendach bocznych sygnały płynące z indykatorów podążających za kursem mają ograniczoną wiarygodność, za bardziej niepokojące należy uznać przegrzanie rynku, sygnalizowane przez dzienny Stochastic. Interesujące są też wnioski płynące ze wskazań tego samego oscylatora tylko w ujęciu tygodniowym. Od szczytu z 1997 r. pięciokrotnie wchodził on w strefę wykupienia i za każdym razem kończyło się to załamaniem impulsu zwyżkowego. Dobre wskazania dawało wtedy przecięcie średniej przez wskaźnik.