Politycy koalicji oczekują, że RPP wesprze program gospodarczy rządu i obniży stopy procentowe, co ma spowodować obniżenie ceny kredytów i kosztów obsługi długu. W lutym RPP nie zdecydowała się na obniżkę stóp, obawiając się o możliwy wzrost inflacji. Wcześniej w 2001 roku RPP obniżyła stopy procentowe łącznie o 750 pkt bazowych, a w styczniu tego roku o kolejne 100-200 pkt bazowych. W Sejmie leży projekt PSL i UP zmiany ustawy o NBP, który ma nakierować RPP na dbałość o wzrost gospodarczy. Analitycy odbierają projekt jako atak na niezależność Rady. W obronie RPP wstąpił w czwartek Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który stwierdził, że status RPP ma pozostać niezmieniony, a ataki na NBP muszą ustać. W czwartek Sejm przegłosował projekt uchwały wzywającej RPP do wspierania polityki gospodarczej rządu, która MFW określił jako "złowieszczą". "W piątek oczekujemy na dane o inflacji, które powinny rzucić światło na to, co może zrobić RPP" - powiedział analityk BPH PBK Marek Zuber. GUS poda dane o inflacji o 16.00. Analitycy 12 największych banków oczekują wzrostu inflacji w lutym do 3,5-3,7 proc. z 3,5 proc. w styczniu, co jednak oznacza spadek oczekiwań inflacyjnych z 3,7-4,1 proc. prognozowanych w ankiecie PAP pod koniec lutego. Ministerstwo Finansów szacuje, że inflacja lutowa utrzyma się na styczniowym poziomie. Piotr Mariański (PAP)