- 2001 r. okazał się bardzo trudny dla sektora telekomunikacyjnego. Duże wydatki m.in. na nowe technologie i przejęcia spółek w połączeniu ze schłodzeniem koniunktury w światowej gospodarce spowodowały, że France Telecom zanotował wyraźną stratę. Mimo to sytuacja finansowa spółki jest stabilna. Udało się nam przede wszystkim zredukować zadłużenie i taki cel będzie konsekwentnie realizowany też w tym roku - powiedział przy okazji wczorajszej publikacji wyników Michel Bon, szef France Telecom

Michel Bon, który w ostatnich miesiącach spotykał się z coraz ostrzejszą krytyką ze strony inwestorów, obwiniających go przede wszystkim za doprowadzenie do gigantycznego zadłużenia France Telecom, przekraczającego już 65 mld euro, wczorajszy dzień mógł uznać za dość udany. Wprawdzie firma poinformowała o pierwszej, od czasu debiutu giełdowego w 1997 r., stracie w wysokości ponad 8 mld euro, jednak jednocześnie pojawiły się korzystne informacje o większym, niż się spodziewano, zmniejszeniu zobowiązań. Przedstawiono też pozytywne prognozy wyników operacyjnych na ten rok. Zachęciło to do kupna akcji FT. Ich kurs wyraźnie wczoraj zwyżkował.

58-letni Michel Bon kieruje France Telecom od września 1995 r. Nie jest on jednak typowym menedżerem dla sektora telekomunikacyjnego, ponieważ karierę zawodową rozpoczynał w zupełnie innej branży. Po ukończeniu studiów w paryskiej szkole nauk ekonomicznych i elitarnej szkole administracji publicznej, pracę rozpoczął jako audytor we francuskim ministerstwie finansów. W 1975 r. przeniósł się do sektora bankowego. W latach 70. pracował w bankach Credit National i Credit Agricole, uznawanych w tamtych czasach za najlepsze francuskie instytucje finansowe.

W 1985 r. całkowicie zmienił zainteresowania, zostając członkiem zarządu sieci supermarketów Carrefour. W 1990 r. mianowano go na stanowisko prezesa i dyrektora generalnego firmy i pełnił tę funkcję przez dwa lata. Wówczas w latach 1991 i 1992 zdobył dwukrotnie z rzędu nagrodę dla najlepszego francuskiego menedżera. W 1992 r. Michel Bon wrócił jednak znów do sektora publicznego i zajął się tworzeniem rządowej agencji ds. bezrobocia. Po trzech latach przeszedł od razu na stanowisko prezesa i dyrektora generalnego szykowanego już powoli do prywatyzacji - France Telecom. Funkcję tę pełni do dziś.

Poza piastowaniem funkcji szefa France Telecom Michel Bon jest też m.in. członkiem zarządu firmy reklamowo-wydawniczej Havas Publications, koncernu cementowego Lafarge i spółki Air Liquid. Jest żonaty, ma czwórkę dzieci.