Straty gigantów
Pierwsza strata w giełdowej historii - w ten sposób zaczynały się depesze agencyjne po publikacji wstępnych wyników finansowych ubiegłego roku przez takich europejskich gigantów telekomunikacyjnych, jak Deutsche Telekom France Telecom czy Telecom Italia. Powody dramatycznego pogorszenia kondycji finansowej telekomów były również podobne. W skrócie można je określić jako konieczność weryfikowania marzeń rozbudzonych technologiczną hossą roku 2000. Właśnie ten boom technologioczny (znany już z historii rynków kapitałowych - hossa z końca XIX wieku wywołana pojawieniem się kolei, czy też początku XX wieku związana z upowszechnieniem się radia) niebotycznie wręcz wywindował ceny płacone za licencje na telefonię komórkową trzeciej generacji, czy też aktywa związane z telekomunikacją i internetem. Rok ubiegły sprowadził na ziemię zarówno zarządy europejskich telekomów, jak i (w znacznie bardziej bolesny sposób) inwestorów. Konieczność obsługi ogromnego zadłużenia związanego z koncesjami UMTS oraz urealnienia wartości aktywów kupionych w szczycie technologicznej hossy dramatycznie pogorszyła wyniki finansowe praktycznie wszystkich największych firm telekomunikacyjnych.
Miliony nowych klientów DT
Jednym z pozytywnych elementów wstępnego raportu za rok ubiegły Deutsche Telekom, największego europejskiego operatora, były dane o liczbie nowych klientów. Motorem wzrostu była tu przede wszystkim telefonia komórkowa. Firmy zależne i stowarzyszone niemieckiego koncernu zwiększyły w 2001 roku liczbę abonentów o 20 mln, osiągając do 66,9 mln. Największy udział ma tu, oczywiście, rynek macierzysty, na którym T-Mobile posiada 23,1 mln klientów i jest niekwestionowanym liderem. W tym miejscu warto przypomnieć, iż Niemcy kontrolują również 49-proc. pakiet akcji Polskiej Telefonii Cyfrowej, która na koniec grudnia 2001 posiadła niemal 3,8 mln abonentów.
W telefonii stacjonarnej liczba obsługiwanych linii telefonicznych sięgnęła niemal 57 mln. W tym segmencie w skład grupy DT wchodzą narodowi operatorzy telekomunikacyjni ze Słowenii, Chorwacji oraz Węgier. Grupa DT znacząco umocniła się również na rynku internetowym. Tu liczba klientów zwiększyła się w roku ubiegłym o 35,4%.