Dzięki spadającym stopom procentowym, wzroście zysku i pozytywnym prognozom rozwoju, wycena największych banków zbliżyła się do poziomu ich konkurentów z Unii Europejskiej (UE).
Inwestorzy giełdowi liczą na konwergencję gospodarek z Unią, do której Polska, Czechy i Węgry chcą wstąpić w 2004 roku. Jednak największe krajowe telekomy narzekają na spadek wartości ich akcji.
Powodem spadku popytu na akcje telekomów jest obawa o spadek zysków z telefonii stacjonarnej, rosnącą konkurencję po otwarciu rynku, długi oraz duże wydatki na inwestycje.
"Dla dużych inwestorów są tylko dwa sektory w Europie Centralnej, między którymi można dokonać łatwego przerzucenia środków. Telekomy i banki mają wystarczającą płynność finansową" - powiedział Roger Monson z CA IB Investment Bank w Londynie.
Analitycy uważają, że inwestorzy będą się bacznie przyglądać zyskom banków, aby zdecydować, w jakim stopniu można wytłumaczyć ostatnią zwyżkę i czy jeszcze jest miejsce dla dalszych wzrostów.