Sukces sprzedających jednak jest połowiczny, gdyż przekroczenie linii trendu jest wprawdzie istotnym sygnałem pogorszenia koniunktury, ale nie rozstrzyga jeszcze o zmianie średniookresowego trendu na spadkowy. O tym będzie świadczyć zamknięcie poniżej 27,50 zł. Konsekwencją takiego zachowania kursu akcji powinno być zniesienie całego wzrostu z grudnia i stycznia. A to oznacza zniżkę przynajmniej do 21 zł. Potencjał spadku jest więc pokaźny, a że może dojść do jego wypełnienia, informuje przebieg wskaźnika akumulacja-dystrybucja. Od połowy stycznia systematycznie traci on na wartości, co jest bardzo niepokojące, gdy dzieje się w momencie stabilizacji kursu. W aktualnej sytuacji wybicie powyżej oporu na 31 zł jest mało realne.