Po czterech członków mają w niej Vivendi Universal i przedstawiciele BRE Banku oraz mający podobny pogląd na przyszłość Elektrimu inwestorzy, w tym prywatni przedsiębiorcy - Ryszard Opara i Zbigniew Jakubas. Przewodniczącym rady został osoba związana z Vivendi Dawid Syed.
Równocześnie spółka podała, że rada obniżyła wynagrodzenia członków zarządu o 30 procent od 1 maja, nie podała jednak ile zarabiają osoby wchodzące w skład kierownictwa firmy.
"Rada oczekuje, że nowy zarząd pomyślnie doprowadzi do zakończenia negocjacji z wierzycielami spółki i przeprowadzi niezbędną restrukturyzację Grupy Elektrim" - podała spółka.
Do tej pory rozmowy zarządu Elektrimu i przedstawicieli obligatariuszy, którzy są największymi wierzycielami spółki nie zakończyły się porozumieniem.
Zgromadzenie wierzycieli Elektrimu, które ma zaakceptować lub odrzucić propozycje układowe ma się odbyć 23 kwietnia. Jeśli wierzyciele nie przychylą się do oferty spółki, Elektrimowi grozi wniosek o upadłość.
Aby uniknąć upadłości, Elektrim musi uporać się ze spłatą wierzycieli, głównie właścicieli obligacji. Jest im winien około 480 milionów euro, a kolejne propozycje spłaty zakładające redukcję długu były przez obligatariuszy odrzucane. Chcą oni bowiem odzyskać całość pożyczonej kwoty.