Zarząd Hetmana chce sprzedać niepłynny majątek funduszu (reszta firm portfelowych) i zgromadzone środki skierować do akcjonariuszy. W tej chwili płynne aktywa stanowią ok. 75% aktywów ogółem (na koniec ub.r. 235 mln zł). Zarząd ocenia, że upora się ze sprzedażą większości majątku niepłynnego do końca 2002 roku. Ponieważ stopa zwrotu uzyskiwana z lokowania środków na rynku pieniężnym nie tworzy, w jego ocenie, wartości dla akcjonariuszy, więc NFI zamierza zmienić strategię. Tym bardziej że na rynku funkcjonują wyspecjalizowane fundusze pieniężne stanowiące ciekawszą, choćby pod względem podatkowym, alternatywę dla inwestorów. Sposobem na tworzenie wartości dla akcjonariuszy mają być nowe inwestycje, ale te charakteryzują się zwiększonym ryzykiem. W tej sytuacji zarząd chce umożliwić wszystkim akcjonariuszom, chcącym pozostać w funduszu, który będzie działał już na nowych zasadach, wyjście z Hetmana. Jak? Kupując od nich własne akcje.
Zarząd otrzymał już zgodę rady nadzorczej na zakup własnych walorów za łączną kwotę przekraczającą 15% wartości aktywów netto (aktywa netto NFI na koniec ub.r. wynosiły 231,3 mln zł). Fundusz będzie nabywał akcje własne w celu ich umorzenia. To nowość, bo do tej pory NFI przejmowały własne walory pod pretekstem dalszej odsprzedaży. Hetman jest pierwszym, który zamierza to oficjalnie robić w celu umorzenia.
Hetman ma już pakiet własnych akcji, które kupował między innymi w wezwaniu (w sumie ma prawie 25% własnych papierów). Teraz zamierza kontynuować zakupy i zgromadzić w swoich rękach nawet ponad 50% kapitału. W wezwaniu lub wezwaniach zamierza płacić po 8-10 zł za papier. Takie są jego obecne szacunki. Opiera je na aktualnej wartości aktywów netto (pomniejszonej o wartość akcji własnych do zbycia) w przeliczeniu na jeden papier. Jego kurs na GPW sięga zaledwie 3,3 zł..