Reklama

Belka mógł zadzwonić

Publikacja: 11.05.2002 09:53

Monika Olejnik: Panie profesorze, jak osłabić złotego? Denerwuje się wicepremier Belka, denerwuje się prezydent, denerwuje się premier, wszyscy się denerwują, że złoty jest za mocny.

Dariusz Rosati: No właśnie, tak wszyscy nagle zaczęli się denerwować, a warto spojrzeć, jakie są przyczyny tego umacniania się złotego. Podstawową przyczyną jest to, że właśnie pan minister Belka, minister finansów, sprzedaje duże ilości obligacji skarbowych, żeby sfinansować duży deficyt budżetowy, co ściąga kapitał zagraniczny, oczywiście, ponieważ zagraniczni inwestorzy chcą kupować te obligacje skarbowe i w ten sposób złoty się umacnia. To jest podstawowa przyczyna, dla której złoty jest tak mocny i umacnia się zwłaszcza w ciągu ostatnich miesięcy.

Olejnik: Ale wicepremier Belka obciąża winą właśnie Radę Polityki Pieniężnej. Mówi, że przez Radę Polityki Pieniężnej złoty jest taki mocny.

Rosati: Nie znam takich, zwłaszcza polityków, którzy lubią się bić we własną pierś. Najłatwiej jest wskazać palcem na innych winnych.

Olejnik: Czyli rozumiem, że Pan też nie będzie się walił we własną pierś?

Reklama
Reklama

Rosati: Ja nie będę się walił we własną pierś. Chcę powiedzieć, że oczywiście polityka wysokich stóp procentowych, utrzymywanych przez Narodowy Bank Polski w celu zwalczenia inflacji u nas kraju ma pewien udział w umacnianiu się złotego. Ale główną przyczyną, podkreślam to jeszcze raz, jest to, że pan minister finansów sprzedał bardzo dużo obligacji w ciągu pierwszych czterech miesięcy, ściągając do kraju ponad dwa miliardy dolarów inwestycji wyłącznie w te papiery. Więc, oczywiście, taki napływ kapitału zagranicznego powoduje presję na złotego. Ta presja może się w najbliższych miesiącach zmniejszyć właśnie dlatego, że minister finansów będzie już mniej sprzedawał tych obligacji.

Olejnik: Ale miał inne wyjście, mógł nie sprzedawać obligacji?

Rosati: Minister finansów mógł przede wszystkim walczyć o mniejszy deficyt budżetowy. Jeżeli się jednak funduje krajowi tak duży deficyt budżetowy, który się jakoś musi dać sfinansować, to, niestety, nie ma wyjścia: trzeba sprzedawać obligacje albo prywatyzować.

Olejnik: A dlaczego zafundował taki duży deficyt?

Rosati: Trzeba zapytać ministra finansów i parlament. Narodowy Bank Polski i Rada Polityki Pieniężnej mówią, że cały czas trzeba raczej obniżać deficyt budżetowy.

Olejnik: Czyli, na czym może polegać interwencja rządu w sprawie złotego i dolara?

Reklama
Reklama

Rosati: Więc, po pierwsze, myślę, że tego typu debata, która w tej chwili odbywa się na łamach gazet, nie jest najlepszą formą dialogu, dlatego że w takich sprawach dziwię się, że minister Belka po prostu nie wziął za telefon i nie zadzwonił do prezesa Balcerowicza i żeby obaj panowie porozmawiali o tym, o czym w tej chwili piszą gazety. To jest po pierwsze...

(Radio Zet, 10.05.2002)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama