Matav, którego inwestorem strategicznym jest Deutsche Telekom, zanotował 50-proc. wzrost zysku netto - do 19,9 mld forintów (73 mln USD). Te lepsze od oczekiwanych rezultaty (analitycy spodziewali się zysku na poziomie 17,5 mld forintów) to przede wszystkim efekt szybkiego rozwoju jednostki działającej na rynku telefonii komórkowej - Westel. W I kwartale liczba klientów Westel wzrosła aż o 47% w stosunku do analogicznego okresu ub.r. i sięgnęła 2,7 mln. Zysk netto tej spółki zwiększył się prawie czterokrotnie. Ponadto korzystny dla Matavu okazał się silny forint, który zmniejszył koszty obsługi zadłużenia spółki, denominowanego głównie w dolarach i euro. Łącznie sprzedaż Matav wyniosła 141 mld forintów i była o 9,7% wyższa niż rok wcześniej.
W przeciwieństwie do Matavu, swoimi wynikami rozczarował potentat branży naftowej MOL. O spółce tej jest ostatnio głośno w Polsce, ze względu na jej zainteresowanie zakupem strategicznego pakietu akcji PKN Orlen i Rafinerii Gdańskiej.
Koncern w I kwartale wypracował 10,2 mld forintów (37,6 mln USD) zysku netto, wobec straty w wysokości 12,2 mld forintów rok wcześniej. Analitycy spodziewali się jednak, że zysk spółki sięgnie przynajmniej 17,5 mld forintów.
Spółce wciąż szkodzi słaba kondycja finansowa jednostki działającej w branży gazowej, choć jej strata w ostatnim kwartale, ze względu na niższe ceny energii, była mniejsza i wyniosła tylko 6,7 mld forintów, wobec 41,4 mld forintów rok wcześniej. Ponadto 20-proc. spadek cen ropy naftowej w ciągu ostatniego roku niekorzystnie wpłynął na działalność koncernu w branży rafineryjnej. Ogółem sprzedaż całej grupy spadła o 5%, do 291,1 mld forintów.
- Nasze słabsze wyniki to efekt splotu kilku niekorzystnych czynników występujących na rynku, takich jak m.in. spadek cen ropy. W tych okolicznościach nawet niższe ceny importu gazu, korzystne dla naszej działalności w tej branży, nie zdołały znacząco poprawić rezultatów - stwierdził w specjalnym oświadczeniu Gyorgy Mosonyi, dyrektor generalny MOL.