Można powiedzieć, iż odreagowanie wielomiesięcznych spadków w przypadku tych walorów zakończyło się na początku listopada ub.r. i trwało niecałe 3 miesiące. To w porównaniu z innymi spółkami z sektora technologicznego niezbyt imponujący wynik, zwłaszcza że cena wzrosła w tym czasie tylko o 65%, kiedy dla wielu innych spółek zyski zwiększyły się po około 100%.
W kolejnych miesiącach mieliśmy do czynienia z trendem bocznym, w czasie którego doszło do dwukrotnej próby wybicia ponad maksimum z IV kwartału 2001 r. Obie te próby były nieudane, a co więcej - po drugiej z nich nastąpiło przełamanie rosnącej linii, poprowadzonej z historycznego minimum, którą w takiej sytuacji możemy potraktować jako dolne ograniczenie formacji trójkąta rosnącego. Takie figury są charakterystyczne dla trendów zniżkujących i sugerują ich kontynuację.
Trzeba jednak zwrócić uwagę na jeden mankament takiej formacji, jaką jest czas jej kształtowania. Wyniósł on ponad pół roku, co, niestety, koliduje z przyjętym w teorii określeniem takiej formacji terminem krótkoterminowa. Jednak jeśli wziąć pod uwagę dynamikę i długość trwania poprzedzającego ją trendu zniżkującego i jeśli spojrzeć na wykres spółki z tej perspektywy, ta duża figura wcale nie razi. Zresztą na naszym parkiecie wiele razy tworzyły się tak rozległe formacje i potem znajdowały one odzwierciedlenie w przebiegu zdarzeń. Dlatego powinniśmy w analizie uwzględnić zasięg spadków, wynikający z takiego opisu.
Wysokość tego trójkąta wynosi 3,90 zł i uzyskujemy ją po odmierzeniu odległości pomiędzy linią ograniczającą go od dołu i listopadowym szczytem. Posługując się skalą arytmetyczną otrzymujemy, licząc od punktu wybicia z formacji, wartość 6,40 zł jako docelowy poziom zniżek. Na skali logarytmicznej jest to 7 zł, więc obie te wartości nie różnią się zbytnio między sobą, ale też obie sugerują pogłębienie historycznego dołka.
Nawet jeśli te wyliczenia traktować jedynie jako sygnał ostrzegawczy, trzeba zwrócić uwagę, że również inne elementy analizy technicznej nastrajają pesymistycznie. O ile można uznać, że przełamanie wzrostowej linii odbyło się jeszcze w ramach tendencji horyzontalnej, dominującej od początku bieżącego roku, to już opuszczenie dołem kwietniowej konsolidacji jest mocnym sygnałem sprzedaży. Okazało się tym samym, iż stabilizacja kursu z ubiegłego miesiąca była jedynie ruchem powrotnym do linii zwyżek, a wybicie z niej oznaczało równocześnie zmianę średnioterminowego trendu na spadkowy.