Problemy z obsadą rady nadzorczej MCI zaczęły się na początku bieżącego roku. Wówczas rezygnację z pełnionych funkcji złożyło trzech przedstawicieli inwestorów finansowych: Waldemar Gębuś (OFE Dom), Robert Oślak (CAIB IM) i Adam Chełchowski (OFE Winterthur). Oficjalnie powodem decyzji było zmniejszenie zaangażowania funduszy w MCI oraz względy osobiste. Nieoficjalnie mówiło się o odmiennej wizji rozwoju firmy. Tomasz Czechowicz zapowiedział, że rada nadzorcza zostanie uzupełniona do końca lutego, a fundusze zostaną zastąpione inną grupą inwestorów.
Zapowiedzi te zostały zrealizowane połowicznie. Pod koniec lutego 2002 r. do rady nadzorczej MCI trafił Mariusz Kunda, reprezentujący głównego akcjonariusza spółki, czyli Czechowicz Ventures. Zgodnie ze statutem, dopóki posiada on 20% głosów na WZA, ma prawo powoływania 2 członków RN, która liczy od 3 do 6 przedstawicieli. Obecnie, oprócz Mariusza Kundy, w jej skład wchodzi jeszcze Kazimierz Czechowicz. Pod koniec kwietnia br. rezygnację złożył przewodniczący RN Andrzej Dadełło, który objął stanowisko dyrektora inwestycyjnego MCI. Wybór nowego przewodniczącego i członka RN nastąpi 29 maja.
Od 15 maja do jednej osoby skurczył się także zarząd MCI. Dotychczasowy wiceprezes Arkadiusz Śnieżko złożył wcześniejszą, niż pierwotnie planował, rezygnację. Powodem jest rozpoczęcie własnej działalności w segmencie venture capital. - Na najbliższym posiedzeniu rozszerzymy skład rady do trzech osób. Jeśli któryś z akcjonariuszy wyrazi chęć uczestnictwa, rozpatrzymy jego wniosek. Rada będzie także dyskutowała nad składem zarządu - powiedział PARKIETOWI Tomasz Czechowicz.
W I kwartale br. przy przychodach na poziomie 5,7 mln zł grupa MCI zanotowała 5,4 mln zł straty - o 4,2 mln zł więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. - Należy pamiętać, że konsolidacja obejmuje tylko MCI i CCS. Wysokość straty wiąże się z tą drugą spółką. Udział w stracie CCS to niecały 1 mln zł, a 4,4 mln zł to koszty finansowe związane z objęciem nowej emisji tej spółki. Gdyby nie to, strata grupy wyniosłaby ok. 1 mln zł - podkreślił prezes. Dodał, że pozostałe spółki portfelowe zanotowały poprawę wyników.
- Niewykluczone że pod koniec roku konsolidacją zostaną objęte kolejne firmy z grupy. Należy pamiętać, że jesteśmy funduszem. Zwróciliśmy się do odpowiednich organów o zgodę na konsolidację udziałową, tak jak ma to miejsce w przypadku NFI. Nie dostaliśmy jednak zgody. Nie oznacza to, że zrezygnowaliśmy całkowicie z konsolidacji innych firm. Jest jednak za wcześnie na takie decyzje - stwierdził Tomasz Czechowicz.