.Dwóch członków rady Mostostalu Export to przedstawiciele inwestorów finansowych (m.in. fundusze DWS, OFE Skarbiec, Winterthur OFE, AIG OFE, TFI PZU, Pekao OFE, CU TUnŻ), którzy dysponują ponad 20-proc. udziałem w kapitale. Radę kontrolują udziałowcy związani z prezesem Mostostalu, którzy obsadzili cztery miejsca. Obecnie jest jeden wakat. I właśnie to wolne miejsce chcą zająć akcjonariusze mniejszościowi. Wiele wskazuje na to, że tak się stanie. - Byłby to symboliczny gest ze strony akcjonariuszy związanych z prezesem Skipietrowem. Co prawda, nadal mieliby oni pełną władzę, ale daliby sygnał, że współpraca z pozostałymi udziałowcami jest możliwa - mówi jeden z analityków zajmujących się branżą budowlaną.
Mostostal, którego kondycja finansowa pogarsza się z miesiąca na miesiąc, pracuje obecnie nad nową strategią. Jej szczegóły nie są jednak znane. Będą one przedmiotem dyskusji pomiędzy przedstawicielami spółki a jej doradcami w przyszłym tygodniu. Dokładny plan działania Mostostalu na najbliższe lata poznamy najprawdopodobniej dopiero na walnym zgromadzeniu kwitującym rok 2001, które odbędzie się 29 czerwca. Strategię będą chcieli wówczas poznać akcjonariusze mniejszościowi.
Tymczasem zarząd Mostostalu zmniejszył się o jednego członka. Z funkcji zrezygnował bowiem Tomasz Adamski, który był dyrektorem do spraw deweloperskich i sprzedaży mieszkań (RN przyjęła już jego rezygnację). Nie wiadomo, czy dymisja ma związek z nie najlepszą sprzedażą mieszkań i planowanym przez spółkę znacznym ograniczeniem działalności deweloperskiej - Nie wiem, co kryje się za tą dymisją. Działalność deweloperska Mostostalu jest jednak wciąż istotna dla spółki. Jestem ciekaw, czy któryś z obecnych członków zarządu przejmie kompetencje pana Adamskiego, czy firma poszuka nowego kandydata na to stanowisko - mówi Adam Ruciński, zarządzający w TFI PZU.