Oddłużony Elektrim ma skoncentrować się na energetyce. Który ze składników majątku posiadanych w tej branży jest najcenniejszy?
Niewątpliwie są to udziały w Zespole Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, który już obecnie jest jednym z najtańszych producentów energii elektrycznej w Polsce. Ma to ogromne znaczenie w perspektywie nieuchronnej liberalizacji polskiego sektora elektroenergetycznego. Wierzę, że proces ten będzie przebiegał bez opóźnień. Musimy dążyć do obniżenia cen energii. Ich poziom w dużym stopniu determinuje możliwości rozwoju wszystkich gałęzi przemysłu i konkurencyjność naszych eksportowych produktów.
A jak Pan ocenia pozostałe "energetyczne" firmy w grupie, czyli Elektrim Volt i Elektrim Megadex. Ta ostatnia spółka może mieć większe trudności z pozyskiwaniem kluczowych kontraktów w miarę umacniania się pozycji zagranicznych inwestorów?
Te spółki stanowią dobre uzupełnienie grupy. Obrót energią elektryczną, pomimo afery związanej z Enronem, jest ciekawym zagadnieniem. Nie sądzę jednak, by w tym segmencie pozostało miejsce dla wielu graczy. Konsolidacja jest nieuchronna. Z pewnością będziemy obserwowali uważnie jej przebieg. Co do Elektrimu Megadex, to Skarb Państwa jeszcze długo będzie posiadał udziały w wielu przedsiębiorstwach energetycznych. Do zagospodarowania pozostaje jeszcze rynek kontraktów modernizacyjnych i inwestycyjnych na zlecenie firm komunalnych.
W tym łańcuszku brakuje jednak dystrybucji energii elektrycznej. Zaangażowanie Elektrimu w El-Dystrybucji, spółce znajdującej się na krótkiej liście w przetargu na Grupę G-8, zostało ograniczone do 1%. Ostatnio pojawiły się spekulacje, że udział ten wkrótce przejmie BRE Bank...