Reklama

BRE Bank w energetyce

Z Wojciechem Kostrzewą, prezesem zarządu BRE Banku, rozmawia Michał Nowacki

Publikacja: 15.06.2002 08:04

Oddłużony Elektrim ma skoncentrować się na energetyce. Który ze składników majątku posiadanych w tej branży jest najcenniejszy?

Niewątpliwie są to udziały w Zespole Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, który już obecnie jest jednym z najtańszych producentów energii elektrycznej w Polsce. Ma to ogromne znaczenie w perspektywie nieuchronnej liberalizacji polskiego sektora elektroenergetycznego. Wierzę, że proces ten będzie przebiegał bez opóźnień. Musimy dążyć do obniżenia cen energii. Ich poziom w dużym stopniu determinuje możliwości rozwoju wszystkich gałęzi przemysłu i konkurencyjność naszych eksportowych produktów.

A jak Pan ocenia pozostałe "energetyczne" firmy w grupie, czyli Elektrim Volt i Elektrim Megadex. Ta ostatnia spółka może mieć większe trudności z pozyskiwaniem kluczowych kontraktów w miarę umacniania się pozycji zagranicznych inwestorów?

Te spółki stanowią dobre uzupełnienie grupy. Obrót energią elektryczną, pomimo afery związanej z Enronem, jest ciekawym zagadnieniem. Nie sądzę jednak, by w tym segmencie pozostało miejsce dla wielu graczy. Konsolidacja jest nieuchronna. Z pewnością będziemy obserwowali uważnie jej przebieg. Co do Elektrimu Megadex, to Skarb Państwa jeszcze długo będzie posiadał udziały w wielu przedsiębiorstwach energetycznych. Do zagospodarowania pozostaje jeszcze rynek kontraktów modernizacyjnych i inwestycyjnych na zlecenie firm komunalnych.

W tym łańcuszku brakuje jednak dystrybucji energii elektrycznej. Zaangażowanie Elektrimu w El-Dystrybucji, spółce znajdującej się na krótkiej liście w przetargu na Grupę G-8, zostało ograniczone do 1%. Ostatnio pojawiły się spekulacje, że udział ten wkrótce przejmie BRE Bank...

Reklama
Reklama

Nie chcę komentować tych spekulacji. Niemniej jesteśmy zainteresowani odegraniem bezpośredniej roli w przetargu na G-8. Możliwe są w tym przypadku różne scenariusze. Z punktu widzenia banku, posiadanie stosunkowo niewielkiego pakietu akcji tej grupy zakładów jest atrakcyjne. Co więcej, przed ich przyszłym właścicielem stoją także zadania inwestycyjne, które wymagają organizacji finansowania. Formalnie nie jesteśmy jednak członkiem konsorcjum uczestniczącego w tym przetargu, jeżeli coś się zmieni, to poinformujemy o tym.

Elektrim uczestniczy w nim natomiast, jak sadzę, w miarę swoich możliwości. Gdyby miał nadwyżki finansowe, to oczywiście jego pozycja w konsorcjum byłaby silniejsza.

Czy będziecie Państwo starali się na własny rachunek przejąć również pakiety innych prywatyzowanych firm energetycznych?

G-8 należy traktować pod tym względem jako przypadek, który tylko w szczególnych okolicznościach może się powtórzyć. Jesteśmy znaczącym akcjonariuszem Elektrimu i generalnie chcemy być obecni w energetyce właśnie za pośrednictwem tej spółki. Nie ma sensu rozbijać tych zadań na dwa podmioty.

Elektrim będzie jedyną, przynajmniej przez jakiś czas, znaczącą giełdową grupą z sektora "utilities".

Można zbudować silną grupę energetyczną, bazując tylko na ZE PAK bez udziałów we współpracującej z nim Grupie G-8?

Reklama
Reklama

Przetarg się toczy i nie ma sensu wdawać się w tej chwili w "gdybanie". Grupa G-8 nie jest jednak niezbędnym warunkiem powodzenia misji tworzenia energetycznej grupy. PAK jest bardzo cennym aktywem i po zakończeniu programu inwestycyjnego będzie miał około 15-procentowy udział w krajowym rynku, produkując jednocześnie tanią energię.

Wszystko wskazuje jednak na to, że to właśnie "tani" producenci najbardziej odczują skutki akcyzy. Czy tak nagła zmiana istotnych warunków funkcjonowania nie zniechęca BRE Banku do inwestycji w branżę energetyczną?

Nie ma obecnie branży wolnej od ryzyka zmiany regulacji. W miarę zbliżania się naszego akcesu do Unii Europejskiej przykrych niespodzianek powinno być jednak coraz mniej. Dotyczy to także branży energetycznej.Konsorcjum bankowe zapowiedziało, że nie uruchomi dla ZE PAK kredytu w wysokości 392 mln dolarów na budowę nowego bloku energetycznego. Czy BRE Bank przejmie na siebie organizację finansowania tego projektu?

Jak informował Elektrim, konsorcjum zadeklarowało równocześnie chęć przystąpienia do rozmów w sprawie zmiany struktury oraz warunków kredytu i nie wycofało się kategorycznie z tego przedsięwzięcia. Zarząd Elektrimu informował również o propozycjach ze strony innych instytucji, które mogłyby zapewnić finansowanie. Jestem przekonany, że zostanie to zorganizowane i nie dojdzie do żadnych istotnych opóźnień.

Pozostaje jeszcze problem akcji pracowniczych ZE PAK, które Elektrim zobowiązał się odkupić do końca roku...

Nie chcę wchodzić w kompetencje zarządu Elektrimu, ale jego publicznie wyrażane stanowisko sugeruje, że ta kwestia zostanie rozwiązana i zarówno zobowiązania wobec pracowników, jak i Skarbu Państwa zostaną wypełnione, tak by nie doszło do naruszenia warunków umowy prywatyzacyjnej.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama