Obrady zostaną wznowione dokładnie w dniu, gdy upłynie termin ważności uchwały o fuzji Yawalu i Pagedu. Do przeprowadzenia połączeniowej emisji akcji nie doszło, gdyż Komisja Papierów Wartościowych i Giełd zawiesiła postępowanie dopuszczające je do publicznego obrotu do czasu rozpatrzenia przez sąd zażaleń mniejszościowych akcjonariuszy Pagedu na uchwałę walnego zgromadzenia. Całą procedurę trzeba zatem zacząć praktycznie od nowa. Wcześniej Yawal musi jednak osiągnąć porozumienie z mniejszościowymi akcjonariuszami Pagedu, na czele z Lasami Państwowymi (mają 12,53% akcji).

- Odbyliśmy dwie tury rozmów. Na razie nie padły konkretne oferty odkupienia naszych udziałów w Pagedzie. W sobotę podtrzymamy nasz wniosek o powołanie rewidenta do spraw szczególnych. Chcemy, by zbadał transakcje Pagedu z podmiotami z grupy Yawalu - stwierdził Roman Kot, główny księgowy Lasów Państwowych.

Według przedstawicieli Yawalu, negocjacje nie dotyczą tylko wyceny pakietu akcji Pagedu. W grę wchodzi, ich zdaniem, możliwość przejęcia przez Lasy należących do warszawskiej spółki tartaków.

- Nie będziemy sprzeciwiali się powołaniu biegłego, bo nie mamy nic do ukrycia. Nie ma jednak sensu, by badał on sposób wyznaczenia parytetu wymiany akcji w ramach fuzji. Wiadomo przecież, że na tych warunkach i tak się już ona nie odbędzie. Niech skupi się na przeprowadzonych operacjach - stwierdził Piotr Knapiński, prezes zarządu Yawalu i Pagedu.