Wczoraj Leszek Niemycki, wiceprezes Fortis BP, poinformował, że dzięki poprawie wyników bank osiągnie zwrot z kapitału (ROE) na poziomie 10%. W zeszłym roku spółka zanotowała około 50-proc. spadek zysku netto z powodu utworzenia rezerw na złe kredyty. W I kw. bank osiągnął wynik netto w wysokości 6,2 mln zł.
- Nie otwieramy i nie planujemy otwierać nowych oddziałów. Chcemy natomiast unowocześniać bank. W tym roku na inwestycje związane z systemami informatycznymi wydamy około 30 mln zł - powiedział Leszek Niemycki. Według niego, bank zamierza m.in. uruchomić centrum telefoniczne oraz poprawić działanie platformy internetowej, aby mogła ona szybciej działać i obsługiwać większą liczbę klientów.
Bank zaprezentował wczoraj ofertę private banking skierowaną do grupy klientów indywidualnych dysponujących środkami w wysokości co najmniej 500 tys. zł. Obecnie szacuje się, że w Polsce jest około 35 tys. osób dysponujących takimi środkami.
W najbliższym półroczu bank chce się skupić na przekonaniu do usługi private banking własnych klientów. Obecnie jej warunki spełnia 1000 osób. Przedstawiciele Fortis Banku mają nadzieję, że przekonają do nowej oferty połowę z nich. Liczą także na pozyskanie około 200 nowych klientów.
W ostatnich miesiącach coraz więcej banków wychodzi z ofertą do najbogatszych klientów. Liderami na tym rynku są BRE oraz Bank Handlowy (Citibank). Mimo dużej konkurencji jest to jeden z najbardziej interesujących segmentów rynku. Według L. Niemyckiego, dla banku jeden klient private banking odpowiada 150-200 klientom detalicznym.