Po nieciekawych pierwszych miesiącach roku, także po wynikach II kwartału nie należy spodziewać się fajerwerków. Recesja, a co za tym idzie ograniczenie wydatków na informatykę nie sprzyja spółkom z branży. Cały czas nie rozstrzygnięte są także losy kilku dużych kontraktów na rzecz administracji państwowej, które mogłyby być bodźcem dla rynku.
- Tak naprawdę całą branżę ciągną Prokom i ComputerLand. W tych dwóch przypadkach wyniki powinny być zgodne z oczekiwaniami, czyli lepsze niż w ubiegłym roku. Nie spodziewałbym się jednak żadnych rewelacji. Jeśli chodzi o Softbank, to spółka dotychczas nie zawarła dużych kontraktów i trudno spodziewać się po niej dobrych wyników. Z kolei ComArch jest bardzo wrażliwy na spadek zamówień ze strony TP SA. Dlatego spodziewam się gorszych wyników niż w ubiegłym roku, ale lepszych niż w I kwartale - powiedział Andrzej Kasperek, analityk DM BH. Dodał, że również po pozostałych spółkach z branży nie należy oczekiwać dobrych wyników.
Podobnego zdania jest Jacek Radziwilski, szef działu analiz DB Securities. - Branża IT niczym miłym nie zaskoczy. W większości przypadków wyniki są trudne do przewidzenia. Wiadomo, że dzięki wpływom z ZUS Prokom osiągnie dobre rezultaty, jeśli chodzi o zysk. Byłbym jednak zaskoczony, gdyby spółka pokazała zapowiadany dwucyfrowy wzrost przychodów. Jeśli chodzi o ComputerLand, myślę, że firma utrzyma niewielki wzrost. Przychody powinny być lepsze niż w I kwartalne - uważa. Jego zdaniem, trudno wypowiadać się na temat przewidywanych rezultatów Softbanku i ComArchu.
Również Jarosław Pasternak z BDM PKO jest zdania, że tradycyjnie można liczyć na Prokom i ComputerLand, a w pozostałych przypadkach trudno mówić o konkretach.