Reklama

Zagadkowy BRE Bank

Na wynik finansowy BRE Banku po I półroczu z niecierpliwością czeka większość analityków. Zarząd banku cały czas trwa przy prognozie zysku netto za cały 2002 rok na poziomie 404 mln zł. Zdaniem specjalistów, jego osiągnięcie jest coraz mniej prawdopodobne. Cały sektor bankowy nie będzie miał dobrych wyników po dwóch kwartałach.

Publikacja: 13.07.2002 09:09

Szansa na osiągnięcie przez banki zadowalających zysków pojawi się dopiero w 2003 roku - warunkiem jest jednak powrót do szybszego wzrostu gospodarczego. - Banki postrzegane są jako coraz bardziej ryzykowny sektor. Widać jednak pewne pozytywy, jak np. agresywne cięcie kosztów. Jeżeli w przyszłym roku powróci wyraźny wzrost gospodarczy, niskie koszty zaprocentują poprawą zysków - uważa Andrzej Nowaczek z Credit Suisse First Boston. Zdaniem analityka z londyńskiego oddziału CSFB, priorytetem dla nowego ministra finansów powinno być właśnie przywrócenie wysokiego wzrostu gospodarczego - nawet kosztem zwiększonego deficytu budżetowego i deprecjacji złotego.

Bankiem, na który w szczególności zwrócone są oczy inwestorów, jest BRE. Może on pokazać znacznie gorszy wynik finansowy niż w analogicznym okresie w ubiegłym roku. Bankowi kierowanemu przez Wojciecha Kostrzewę nie udało się zrealizować żadnej z planowanych sprzedaży. Nie powiodła się oferta publiczna medialnej grupy ITI. BRE Bank nie sprzedał również PTE Skarbiec - Emerytura oraz mBanku. W związku z problemami z pozbyciem się wymienionych aktywów, bank może nie wykonać prognozy zysku na ten rok. A przypomnijmy, że ma być on niebagatelny - 404 mln zł.

BRE Bank, chcąc zarobić na PTE Skarbiec-Emerytura, musiałby sprzedać towarzystwo za co najmniej 550 mln zł. Tyle bowiem wynosi wartość towarzystwa emerytalnego, gdyby wyliczyć ją po tej cenie, za jaką bank kupował akcje PTE od Hestii Insurance. Do tego należy jeszcze dodać blisko 400 mln zł w związku z planowanym połączeniem z PTE BIG-BG. Zdaniem specjalistów, w świetle projektowanych zmian prawnych, dotyczących funkcjonowania funduszy emerytalnych w Polsce, wartość PTE zmalała. W ich ocenie, BRE Bank nie sprzeda PTE Skarbiec Emerytura w tym roku i raczej na pewno nie uzyska zadowalającej ceny. - Projektowane zmiany w ustawach regulujących funkcjonowanie tego rynku to fakt, który jest brany pod uwagę przez inwestorów, którzy chcą kupić PTE S-E. 550 mln zł plus 400 mln zł za PTE BIG-BG jest sumą nierealną. Dlatego uważam, że BRE Bank będzie musiał utworzyć na to odpis - powiedział pragnący zachować anonimowość analityk.

Straty może przynieść inwestycja w ITI. Zdaniem analityków DM BIG-BG, BRE Bank w formie kredytów i w akcjach medialnej grupy zaangażował 700 mln zł. Przeznaczenie takich środków na jeden projekt jest zbyt ryzykowne - podkreślają analitycy DM BIG-BG. Aby kolejna oferta ITI zakończyła się sukcesem, akcje firmy będą musiały być zaoferowane po niższej cenie.

Ostatnia prognoza DM BIG-BG określa zysk BRE Banku za 2002 r. na 256 mln zł. Na obniżenie wyniku finansowego ma wpływ kolejna deprecjacja akcji Elektrimu, która będzie kosztowała warszawski bank następne kilkanaście milionów złotych odpisu aktualizującego wartość majątku finansowego. Do tego należy dodać straty na kolejnych inwestycjach kapitałowych - około 40 mln zł. - Analizując wyniki BRE Banku, największą uwagę zwróciłbym na zysk na działalności podstawowej w kontekście zarobku na pozostałych operacjach - uważa Rafał Gębicki, doradca inwestycyjny. Zdaniem specjalistów, skomplikowana struktura kapitałowa grupy BRE Banku może pozwolić na ukrycie strat.

Reklama
Reklama

BRE Bank jest jedną z większych firm notowanych na GPW. Zdaniem specjalistów nie tylko banki, ale wszystkie duże spółki z WIG20 nie są atrakcyjne dla inwestorów. Nie należy oczekiwać poprawy ich wyników już teraz. - Drugi kwartał tego roku nie przyniesie zmian w wynikach finansowych spółek. Obniżki stóp procentowych przyniosą zmniejszenie kosztów finansowych, ale dopiero w III i IV kwartale, podobnie jak osłabienie się złotego dopiero pod koniec roku poprawi wyniki eksporterów - uważa Waldemar Gębuś, doradca inwestycyjny OFE DOM.Ciekawe podmioty są w segmencie średnich firm notowanych na GPW. - Myślę że po raz kolejny firmy, takie jak Farmacol czy LPP, zaprezentują dobre wyniki po pierwszym półroczu. Niestety, inwestycja w te walory jest obarczona sporym ryzykiem związanym z niską płynnością - uważa Rafał Gębicki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama