Większą część dnia można scharakteryzować dwoma słowami: siła spokoju. Inwestorzy po męczącym wtorku, kiedy na koniec dnia zostali zasypani wiadomościami o planach nowego rządu, mieli chwilę mniej aktywnego, choć wciąż na wysokim poziomie, handlu. Złoty na początek dnia otworzył się na poziomie 4,112 do dolara i 4,173 do euro, do starego koszyka był na poziomie 3,25%. Na inwestorów nie wpłynęła znacząco poranna wypowiedź ministra finansów w radiu o możliwości wprowadzenia currency board.

Na notowania złotego w istotny sposób wpływał rynek eurodolara, gdzie euro spadło z poziomu nawet 1,015 rankiem do poziomu 1,003 około godziny 12.00. Wydawało się, że może dojść do ponownego przebicia poziomu parytetu, tym razem od drugiej strony. Euro jednak ponownie odbiło się do 1,007 na koniec dnia. Pierwszy test wypadł dla euro pozytywnie, spodziewam się jednak, że do ponownego testu może dojść już jutro.

W ciągu dnia duże obroty były generowane przez zlecenia klientowskie. Aktywne były zarówno banki krajowe, jak i zagraniczne. Słabnące euro na rynkach światowych powodowało wzmocnienie się złotego do euro. Ponieważ nie towarzyszył temu spadek złotego do dolara, złoty wzmacniał się stopniowo do koszyka. Jedynie krótkotrwałe zachwianie trendu wzrostowego złotego wystąpiło po wypowiedzi wiceprezesa NBP o możliwości prowadzenia rozmów na temat currency board.

Przed zakończeniem dnia wszyscy czekali już tylko na dane dotyczące produkcji przemysłowej. Wzrost produkcji o 2,2% w skali roku zaskoczył wszystkich, szczególnie że konsensus rynkowych oczekiwań był ujemny. Pierwszą reakcją na lepsze od oczekiwanych dane dotyczące produkcji przemysłowej była sprzedaż złotówek i kupno dolarów. Powiązane to było z reakcją rynku papierów skarbowych, na którym zapanowała znacząca wyprzedaż. Kilka chwil później jednak inwestorzy ponownie rozważyli dane - przecież wzrost produkcji przemysłowej oznacza większą siłę gospodarki. A jak powiedział we wtorek minister finansów prof. Kołodko "Złoty jest silny siłą gospodarki". Jego słowa mogą się spełnić, i wraz z rozpędzaniem się gospodarki złoty będzie się stopniowo umacniał.

Złoty zakończył dzień na poziomie 4,10% do starego koszyka, co oznacza wzmocnienie o prawie jeden punkt procentowy w ciągu dnia. Pozytywny nastrój na rynku powinien panować również dzisaj, choć trzeba pamiętać, że przy takiej chwiejności rynku każda wypowiedź może łatwo zmienić trend.