W trakcie piątkowych notowań akcje wyceniano nawet na 20,7 zł, czyli na poziomie z jesieni 2001 r. Wartość obrotów wyniosła 2 mln zł. Po trwających od początku czerwca spadkach, cena papierów warszawskiego integratora niebezpiecznie zbliża się do historycznego minimum z lipca ubiegłego roku (17,5 zł). Do podobnego poziomu (17,55 zł) kurs Softbanku spadł tylko raz, w październiku 2001 r. - Dotychczas nie było słychać o żadnych dużych kontraktach, które mogłyby zmienić nastawienie inwestorów do Softbanku. Oczywiście, dotyczy to także innych spółek z branży, ale w przypadku Softbanku jest to najwyraźniejsze - podkreśla Andrzej Kasperek, analityk DM BH.

W pierwszym kwartale bieżącego roku, przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 80 mln zł, Softbank wypracował zysk netto 1,3 mln zł. - Wyniki te nie były rewelacyjne. Spodziewam się, że w drugim kwartale w najlepszym przypadku spółka powtórzy rezultaty z pierwszych miesięcy roku, ale raczej będą one słabsze - przewiduje Andrzej Kasperek. Dodał, że nie jest również przekonany, czy spółce uda się w bieżącym roku poprawić przychody.

Ostatnie spadki mogą być także następstwem upublicznionych ostatnio planów Softbanku, przewidujących emisję obligacji. Warszawska spółka chce zebrać z rynku do 80 mln zł. - Jest to spora kwota. Obligacje kiedyś zostaną zamienione na akcje, co oznacza rozwodnienie kapitału. Na razie jednak trudno to oceniać, ponieważ nie są znane parametry emisji - mówi analityk DM BH.