Na rynku spekuluje się, że BRE sprzedaje aktywa, bo potrzebuje pieniędzy na wypłatę dywidendy i kupno obligacji Elektrimu. Na te cele w najbliższym czasie musi przeznaczyć 645 mln zł. Wypłata dywidendy o łącznej wartości 229,7 mln zł nastąpi 16 sierpnia. Z kolei obligacje Elektrimu o wartości 100 mln euro (415 mln zł) BRE kupi w najbliższych tygodniach. Robert Sobieraj, analityk z DM Banku Handlowego, dodaje, że BRE może także zbierać fundusze na zakup od BIG-BG walorów PTE Skarbiec-Emerytura (BIG-BG otrzyma akcje Skarbca w zamian za akcje łączącego się z tym towarzystwem PTE BIG-BG, zarządzającego OFE Ego). Na ten cel bank musi wyasygnować od 320 mln zł do 382,5 mln zł mln zł. Na przeprowadzenie transakcji bank uzyskał już wszelkie niezbędne zezwolenia. - Uważamy, że BRE sfinalizuje tę operację w III kwartale - powiedział R. Sobieraj.
Bank na razie nie udzielił komentarza w sprawie powodów ostatnich operacji na rynku kapitałowym. Prawdopodobnie poinformuje o nich w środę, gdy ogłosi wyniki finansowe, oraz zapewne zmieni tegoroczną prognozę zysku w wysokości 408 mln zł, która w tej chwili jest już mało realna.
Robert Sobieraj uważa jednak, iż powodem ostatnich decyzji BRE może być zmiana strategii banku w zakresie polityki inwestycyjnej. Z opinią zgadza się również Grzegorz Zawada, analityk z Erste Securities. Analitycy podejrzewają, iż trwająca ostatnio wyprzedaż aktywów może oznaczać, że BRE teraz w większym stopniu skoncentruje się na swojej działalności podstawowej. A to oznaczałoby, iż bank będzie się nadal pozbywał walorów spółek i udziałów ze swojego portfela.
BRE sprzedał ostatnio akcje dwóch spółek informatycznych - Optimusa i ComputerLandu. Jego przychód z pierwszej transakcji mógł wynieść 7,8 mln zł, a zysk - 1 mln zł. Ze sprzedaży walorów ComputerLandu do kasy BRE wpłynie zapewne ok. 19 mln zł. Bank sprzedał bowiem tylko 189 tys. walorów, choć w piątek w czasie sesji wolumen obrotu sięgał 546 tys. akcji. Grupa BRE miała wprawdzie około 412 tys. walorów ComputerLandu, ale 223 tys. bank objął występując jako subemitent transzy menedżerskiej, i tych papierów prawdopodobnie nie mógł sprzedać.
Trudno oszacować, ile wyniósł zysk BRE na sprzedaży akcji ComputerLandu, ponieważ nie wiadomo, jaka była średnia cena zakupu walorów. Jeśli taka, jak przed trzema laty, gdy bank zaczął kupować akcje tej firmy, czyli 70 zł za sztukę, zysk mógł wynieść ok. 6 mln zł. Jednak od momentu rozpoczęcia inwestycji, papiery ComputerLandu zmieniały właściciela w ramach grupy BRE i ten zysk mógł się pojawić już wcześniej, przy okazji tych transakcji.