Podczas poniedziałkowego wiecu prezes stoczni Andrzej Stachura powiedział pracownikom, że spółka w połowie sierpnia powinna zawrzeć kontrakt na produkcję statków, których budowę rozpoczęła Stocznia Szczecińska.
- Wszyscy po kolei armatorzy "zrzucają się" z kontraktów. Zapis w kontraktach jest taki, że w momencie ogłoszenia upadłości albo układu armator ma prawo odstąpić od kontraktu. I jeżeli armator ma swoje ubezpieczenia kontraktowe i może uzyskać znaczne kary z tytułu niedotrzymania terminu oddania statku, to z tego skorzysta - powiedział prezes.
W końcu lipca sąd ogłosił decyzję o upadłości Stoczni Szczecińskiej SA oraz holdingu Stocznia Szczecińska Porta Holding SA. Na bazie jednej ze spółek holdingu została utworzona Stocznia Szczecińska Nowa sp. z o.o., której właścicielem jest Skarb Państwa. Po ogłoszeniu upadłości firma Odfjell ASA i jego partner CeresHellenic Shipping zerwały kontrakt o wartości 440 mln USD, który przewidywał budowę przez Stocznię Szczecińską SA ośmiu chemikaliowców.
A. Stachura zapowiedział, że kolejne negocjacje w sprawie przejęcia kontraktu na budowę chemikaliowców zaplanowane są na 15 sierpnia. Dodał, że nowa stocznia będzie kończyć także inne statki. Prezes poinformował, że w związku z zaprzestaniem produkcji przez Stocznię Szczecińską, kary za niedotrzymanie terminów oddania statków sięgały 9 mln USD na jednostce.
Zdaniem prezesa, "są sygnały, że stoczni mają być udzielone gwarancje rządowe".