Choć biuro zarządu Morlin będzie w Poznaniu, siedziba spółki nie zostanie zmieniona. - Uważam, że duża spółka może skutecznie działać na rynku, mając biuro w Warszawie lub w Poznaniu. Ze względu na to, że spora część naszej kadry kierowniczej pochodzi z Wielkopolski, zdecydowaliśmy się na to drugie miasto - powiedział Przemysław Chabowski, prezes Morlin. Zaprzeczył pojawiającym się informacjom, że zmiana siedziby biura może mieć związek z ewentualnym przejęciem Pozmeatu. - Nie jesteśmy zainteresowani zakupem akcji tej firmy. Ostatnio udało nam się umocnić na jej rynku zbytu, czyli w Wielkopolsce. Nadal jednak pod względem wielkości sprzedaży najważniejszy jest dla nas region północno-wschodniej Polski i województwo mazowieckie - powiedział prezes P. Chabowski.
Pozmeat ma nowoczesny zakład mięsny w Robakowie. Od ponad roku jego główni akcjonariusze są w konflikcie, co nie służy spółce. Na sprzedaż akcji firmy mógłby się zdecydować m.in. BRE Bank, posiadający 34,5% walorów. Wraz z dwoma osobami fizycznymi, z którymi działa w porozumieniu, kontroluje prawie 50% kapitału. Niewykluczone że akcje poznańskiej spółki po atrakcyjnej cenie zdecydowałaby się odsprzedać również grupa akcjonariuszy współpracująca z Włodzimierzem Nowaczykiem.
- Pozmeatowi przydałby się partner, który ma rozbudowane kanały sprzedaży w kraju i za granicą. Spółka nawiąże też chętnie współpracę z dużymi farmami po to, aby zagwarantować sobie dostawę surowca. Od strony produkcyjnej jesteśmy w stanie poradzić sobie sami, bez inwestora branżowego - powiedział Jacek Kinowski, wiceprezes Pozmeatu.