Nieoficjalnie mówi się, że w efekcie przetargu jeden dostawca będzie mógł sprzedawać płockiej firmie niw więcej niż 45 proc. ropy.
Jeszcze w tym miesiącu rząd polski może podjąć decyzję w sprawie sprzedaży akcji Rafinerii Gdańskiej konsorcjum Rotch Energy i rosyjskiego Łukoilu. Jeśli decyzja będzie pozytywna, rosyjski inwestor będzie chciał zaopatrywać rafinerię we własną ropę. - Wtedy stracimy około 2 mln ton - powiedział Rzeczpospolitej Sławomir Smołokowski, współwłaściciel J&S.