Zdaniem prezesa głównym powodem wypowiedzenia obligatariuszom umowy było fiasko negocjacji na sprzedaż 49 proc. udziałów w Elektrimie Telekomunikacja konsorcjum BRE Banku i Eastbridge. "Fiasko to oznacza, że obecnie upłynnienie szybko majątku spółki po cenach które gwarantowały by spłatę zadłużenia jest bardzo mało prawdopodobne" - powiedział Radziwiłł. Prezes Elektrimu widzi obecnie dwa możliwe scenariusze rozwoju sytuacji. Albo spółka złoży wniosek o upadłość, albo obligatariusze podejmą negocjacje w sprawie redukcji długu i odsetek, z ewentualną konwersją długu na akcje spółki. "Jeżeli obligatariusze nie będą chcieli negocjować, to rozważymy złożenie wniosku o upadłość" - powiedział Radziwiłł dziennikarzom. Nie podał jednak szczegółów koniecznej redukcji zadłużenia Elektrimu. "Rozumiem frustracje obligatariuszy tym, co się stało i dlatego oddaję się do dyspozycji rady nadzorczej" - dodał. Jego zdaniem jednak obligatariusze powinni rozważyć, jaki poziom koniecznej renegocjacji układu z Elektrimem byłby dla nich korzystniejszy niż upadłość spółki. Pragnący zachować anonimowość przedstawiciel obligatariuszy poinformował PAP, że obligatariusze nie zdecydowali jeszcze o podjęciu rozmów ze spółką, czy ogłoszeniu jej upadłości. "W tej chwili prowadzimy rozmowy w tej sprawie; decyzja o podjęciu rozmów, czy ogłoszeniu upadłości Elektrimu jeszcze nie zapadła" - powiedział rozmówca PAP. "Spodziewam się, że decyzja w tej sprawie zapadnie w ciągu kilku dni, być może jutro" - dodał. Odrzucone w poniedziałek porozumienie z obligatariuszami zakładało w ramach restrukturyzacji zadłużenia Elektrimu emisję obligacji o wartości 440 mln euro, w tym emisję zrestrukturyzowanych obligacji klasy A o wartości 352 mln euro i emisję zrestrukturyzowanych obligacji klasy B o wartości 88 mln euro. Elektrim SA zgodnie z porozumieniem z obligatariuszami miał wypłacić im 100 mln euro we wrześniu, drugą transzę w wysokości kolejnych 100 mln euro Elektrim jest zobowiązany spłacić obligatariuszom do 15 grudnia 2002 roku, a resztę w kolejnych ratach. Według Radziwiłł za niepowodzenie porozumienia ponoszą winę także sami obligatariusze, którzy +przycisnęli nas do muru+ żądając twardych warunków spłaty zadłużenia. Zdaniem niektórych analityków odstąpienie Elektrimu od podpisania ostatecznych umów restrukturyzacyjnych przybliża Elektrim do upadłości. "Obligatariusze w tej sytuacji złożą wniosek o upadłość firmy i Elektrim upadnie. Szacuję, że prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest w tej chwili bardzo duże. Proces dogadywania się Elektrimu z obligatariuszami był na tyle długi i bolesny, że nikt na ustępstwa nie pójdzie" - powiedział w poniedziałek PAP Andrzej Kasperek z DM Banku Handlowego. "Biorąc pod uwagę, że obligatariusze byli nieugięci w swoich negocjacjach i nie zgodzili się na umorzenie części zobowiązań, ale rozłożenie w czasie, sądzę, że złożą wniosek o upadłość, bo wartość aktywów jest zdecydowanie większa niż wskazywałby na to obecny kurs rynkowy" - dodał. W poniedziałek kurs Elektrimu zniżkował o 12,6 proc. do 2,3 zł.(PAP)