W poniedziałek Elektrim zerwał porozumienie z obligatariuszami, gdyż nie udało mu się sprzedać 49 proc. udziałów w Elektrimie Telekomunikacja konsorcjum BRE Banku i Eastbridge, co miało zagwarantować środki na spłatę zadłużenia. Porozumienie zakładało, że Elektrim spłaci, szacowane przez Radziwiłła na 510 mln euro - łącznie z odsetkami, zadłużenie w ratach. Radziwiłł poinformował, że z uwagi na ograniczony czas chciałby, aby złożone obligatariuszom w czwartek propozycje były ostatecznymi, przynajmniej co do najważniejszych elementów. "Jeżeli po złożeniu przez nas propozycji obligatariusze nie będą widzieli podstaw do rozmów, będziemy zmuszeni do rozważenia wniosku o upadłość Elektrimu" - powiedział Radziwiłł. Z uwagi na niepewną sytuację Elektrimu od dwóch dni trwa silna przecena jego akcji. W środę podczas sesji akcje spółki osiągnęły minimum na poziomie 1,2 zł. Na zamknięciu sesji odrobiły część wcześniejszych strat i po spadku o 6,42 proc. kosztowały 1,31 zł. Wojciech Kądziołka (PAP)