Według niego, w kontekście prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej istotna jest też sytuacja PKN, którego położenie po prywatyzacji Rafinerii i po ewentualnym wejściu do niej zagranicznego inwestora może się pogorszyć. "Pojawia się pytanie, czy prywatyzacja RG ułatwi, czy utrudni sytuację Orlenu. Wydaje się, że utrudni - pojawi się konkurent na rynku wewnętrznym. (...) może to oznaczać obniżanie wartości PKN i jego atrakcyjności prywatyzacyjnej w perspektywie" - powiedział minister. Jak poinformował Piechota, jedną z rozważanych przez ministra skarbu opcji, jest wybór inwestora dla RG na zasadzie "kto da więcej, ten kupi". "To jest jedna z opcji, która jest dziś przez ministra skarbu rozważana. Jednak PKN Orlen (...) na takie przedsięwzięcie musiałby się zdecydować. Gdyby był w stanie przebić ofertę Łukoilu, myślę, że zadanie ministra skarbu państwa byłoby łatwiejsze" - powiedział Piechota. PKN Orlen nadal wyraża chęć udziału w prywatyzacji RG. Rzecznik koncernu, w stanowisku przesłanym w środę PAP, wyraził przekonanie, że połączenie PKN Orlen i Rafinerii Gdańsk stwarza szansę stworzenia silnego narodowego koncernu o silnej pozycji w regionie Europy Środkowej i Wschodniej, który następnie mógłby być partnerem do ewentualnej współpracy ze stroną rosyjską. Kupnem Rafinerii jest również zainteresowany Łukoil, który chce nabyć, wraz z Rotch Energy, 75 proc. akcji RG. 51 proc. konsorcjum, którego ofertę pozytywnie zaopiniowała już Nafta Polska, kontroluje Rotch Energy, a pozostałe 49 proc. - Łukoil. W środę premier Leszek Miller spotkał się z Wagitem Alekpierowem, szefem Łukoila. Spotkanie nie przyniosło jednak decyzji o sprzedaży 75 proc. Rafinerii Gdańskiej. Jak poinformował PAP główny analityk Łukoil w Polsce Siergiej Stankiewicz, jest ona oczekiwana w przyszłym tygodniu. (PAP)