Jego zdaniem w polskich warunkach trudno trafić w krótkookresowy cel inflacyjny i dlatego nie trzeba do celów przywiązywać zbyt dużej uwagi. "W Polsce bardzo trudno jest trafić w cel inflacyjny krótkookresowy i krótkookresowe cele powinny być traktowane swobodniej. Ale to nie znaczy, że nie można osiągnąć celu średniookresowego" - powiedział. Przyjęty przez RPP w 1999 roku średniookresowy cel inflacyjny zakładał, że inflacja w końcu 2003 roku miała wynieść poniżej 4 proc. Jednak w czerwcu 2002 roku RPP obniżyła cel na 2003 rok do 3 proc. z możliwością odchylenia o 1 pkt proc. RPP obniżyła wówczas również cel inflacyjny na 2002 rok do 3 proc. z możliwością odchylenia o +/-1 pkt. proc. z wcześniej planowanego 4 proc. z możliwością odchylenia o 1 pkt proc. Jednak już po kilku miesiącach od nowelizacji celu prognozy znów obniżyły się do dolnego poziomu znowelizowanego celu RPP. Prezes NBP Leszek Balcerowicz powiedział w piątek, że nie wyklucza spadku inflacji na koniec 2002 roku poniżej 2 proc. z 3,6 proc. w grudniu ubiegłego roku.