Reklama

Prezesem Elektrimu został Ryszard Opara

Rada nadzorcza Elektrimu odwołała ze stanowiska prezesa zarządu Elektrimu Macieja Radziwiłła, powierzając jego funkcję Ryszardowi Oparze, poinformowała we wtorek ISB osoba zbliżona do Elektrimu. Do zarządu spółki rada powołała ponadto w poniedziałek wieczorem na stanowisko wiceprezesa - Wojciecha Jańczyka, byłego wiceministra infrastruktury, który podał się we wrześniu do dymisji. Zastąpił on Jana Rynkiewicza.

Publikacja: 17.09.2002 11:01

"Rada nadzorcza spółki chce, by nowy prezes Elektrimu wycofał z sądu złożony przez Macieja Radziwiłła wniosek o upadłość Elektrimu" - powiedziała agencji ISB osoba zbliżona do spółki.

Według rozmówcy ISB, na powołaniu Opary na stanowisko prezesa Elektrimu zależało przedstawicielom Vivendi w radzie nadzorczej holdingu. Jańczyk zaś jest popierany głównie przez BRE Bank i akcjonariusza Zbigniewa Jakubasa, który ostatnio zwiększył zaangażowanie w akcje Elektrimu do 10,22%.

Na upadłości Elektrimu może zależeć Deutsche Telekom, niemieckiemu udziałowcowi Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC), który kontroluje 49% jego udziałów.

Z wiarygodnego źródła agencja ISB dowiedziała się, że konsorcjum BRE Banku i Eastbridge porozumiało się z Deutsche Telekom, który jeszcze w minionym tygodniu negocjował z Vivendi kwestię uzyskania kontroli nad PTC, ale od czwartku zaprzestał wszelkich negocjacji na ten temat.

Jednocześnie, pod koniec minionego tygodnia DT złożył do sądu arbitrażowego w Wiedniu wniosek o przyspieszenie postępowania mającego na celu uznanie Elektrim za spółkę znajdującą się w stanie "pogorszenia sytuacji ekonomicznej" (economic impairment), powołując się na umowę wspólników PTC.

Reklama
Reklama

Według odwołanego prezesa Elektrimu Macieja Radziwiłła posuniecie to było jednym z bezpośrednich powodów złożenia przez zarząd, w miniony piątek 13 września, wniosku o upadłość Elektrimu.

Dziennik "The Wall Street Journal Europe", powołując się w poniedziałek na nieoficjalne informacje o umowie założycielskiej PTC zawartej pomiędzy Elektrimem a Deutsche Telekom przypomniał, że zawiera ona zapis, wedle którego DT w razie bankructwa Elektrimu mógłby kupić akcje warszawskiego holdingu i przejąć kontrolę nad PTC po księgowej wartości tych aktywów.

Jednakże wiadomo także, że w późniejszym partnerskim porozumieniu Elektrimu z Vivendi anulowano warunkowy zapis związany z ewentualnym bankructwem Elektrimu. Właśnie ta umowa jest kwestionowana przez DT w sądzie arbitrażowym w Wiedniu.

Jeśli Vivendi i Elektrim przegrają proces w Wiedniu, wspomagany przez konsorcjum BRE Banku i Eastbridge niemiecki DT zdobyłby kontrolę nad wartościowymi aktywami Elektrimu Telekomunikacja (PTC) i przejąłby akcje Elektrimu tanim kosztem. (ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama