Od połowy października giełdowa spółka wprowadzi na rynek produkty dla dzieci. Zaoferuje też wyroby z dziczyzny. - Nowe linie produktów są uzupełnieniem naszej oferty i spodziewamy się, że tylko dzięki nim nasza sprzedaż zwiększy się o ponad 10%. Na ich promocję planujemy przeznaczyć około 2,5 mln zł - powiedział Bogusław Miszczuk, prezes Sokołowa.
Grupa Sokołowa i tak stosunkowo dobrze radzi sobie na rynku. W I półroczu jej sprzedaż wyniosła prawie 429 mln zł, czyli prawie tyle samo, co w analogicznym okresie 2001 r., podczas gdy cena mięsa spadła o 13%. - Odnotowujemy ilościowy wzrost sprzedaży. Bardzo dobrze rozwija się eksport, który stanowi już 10% przychodów. W tym roku grupa będzie miała kilka milionów złotych zysku, przy sprzedaży na poziomie około 900 mln zł - powiedział prezes B. Miszczuk. Podkreślił, że grupa obniżyła znacząco koszty, m.in. redukując zatrudnienie, co zaowocowało wypracowaniem w I półroczu zysku operacyjnego na poziomie ponad 3,8 mln zł.
Sokołów planuje wchłonąć Iglomeat. Posiada już ponad 60% udziałów tego producenta salami, którego roczne przychody wynoszą około 45 mln zł. - Zamierzamy wykupić pozostałe udziały w Iglomeacie i włączyć spółkę do Sokołowa. Dojdzie do tego, kiedy zakład z Dębicy otrzyma uprawnienia sanitarne Unii Europejskiej, czyli może w ciągu najbliższych 2 lat - powiedział prezes B. Miszczuk. Do końca tego roku Sokołów musi natomiast sprzedać 6,8% własnych akcji, które znajdują się w posiadaniu spółek zależnych (obecnie mają one niecałe 16,8% walorów). Obiecał to KPWiG. - Szukamy inwestora za pośrednictwem CDM Pekao. Zainteresowanie naszymi akcjami zgłaszają podmioty finansowe - powiedział prezes B. Miszczuk.