Skończyliśmy już prace nad nową umową franchisingową, przedstawiliśmy ją właścicielom stacji patronackich. Mam nadzieję, że sporo osób będzie z niej zadowolonych.
Czy PKN ORLEN będzie rozwijał sieć patronacką, czy głównie budował własne obiekty?
Będziemy zarówno przyjmowali nowe stacje do patronatu, jak również będziemy budowali własne obiekty. Jednak już obecnie nasz udział w rynku detalicznym wynosi 40%. Przekraczanie tej granicy może być z różnych względów niekorzystne. Np. z uwagi na UOKiK. Tak więc nasza sieć nie będzie znacząco rozbudowywana. Miejsce dla nowych obiektów pojawi się jednak dzięki rezygnacji z mniej korzystnych lokalizacji.
Jeżeli PKN ORLEN nie chce znacząco zwiększać udziału w krajowym rynku, czy oznacza to, że stacje polskiej firmy pojawią się za granicą?
Chcielibyśmy zaistnieć na otaczających nas rynkach. W Polsce zaczynają się pojawiać firmy z Rosji, Ukrainy, Słowacji, Węgier, Austrii czy Niemiec. Dlaczego nie można inwestować w drugą stronę? Dla ORLEN-u istotne jest, aby sprzedać produkcję spółki, której wielkość została już wcześniej wyznaczona i zainwestowano w nią olbrzymie środki. Inaczej koszty związane z poniesionymi inwestycjami zjedzą nasze zyski.
Jakie rynki wchodzą w grę?
W tej chwili analizujemy wszystkie otaczające nas kraje.
Z iloma zagranicznymi firmami prowadzone są rozmowy?
Z trzema.
Jeżeli nie doszłoby do wykupienia którejś z zagranicznych sieci stacji paliw, czy rozważana jest budowa zupełnie nowych stacji ORLEN-u?
Tak, analizujemy również taki wariant.
Jakie środki PKN ORLEN jest w stanie przeznaczyć na ten cel?
Koszt wybudowania czy pozyskania jednej stacji to kilka milionów złotych. Aby sieć była efektywnSkąd spółka pozyska takie środki?
Standing finansowy koncernu pozwala na takie inwestycje. Należy jednak pamiętać, że naszą strategię będzie determinowała decyzja odnośnie prywatyzacji Rafinerii Gdańsk. Gdyby doszło do takiego rozwiązania, że PKN ORLEN zostałby inwestorem tej spółki, to oczywiście najpierw skoncentrowalibyśmy się na rynku krajowym.
Jak będzie, Pańskim zdaniem, wyglądał detaliczny rynek paliw w Polsce za kilka lat?
Na pewno będzie zbliżony do tego, jak wygląda obecnie rynek w Unii Europejskiej. Nie sądzę jednak, żeby nasze społeczeństwo szybko się wzbogaciło, więc na naszym rynku powodzeniem prawdopodobnie jeszcze długo będą się cieszyły tańsze stacje, oferujące mniej usług.
Dziękuję za rozmowę.