Do ostatnich dużych przecen akcji na głównych giełdach światowych przyczyniły się m.in. pesymistyczne prognozy co do wykonania przez niektóre spółki tegorocznych planów finansowych. Część polskich blue chipów, które zdecydowały się na publikację prognoz, korygowała je wraz z publikacją raportów za II kwartał. Choć skończył się już III kwartał, tylko niektóre firmy sygnalizują, że przyjęty wcześniej budżet może nie zostać zrealizowany. Zrobiły to BRE i Budimex.
- Mało spółek decyduje się na podawanie prognoz finansowych. Nie chcą być potem zmuszone do tłumaczenia się z ewentualnych korekt. W obecnej sytuacji gospodarczej ryzyko niedotrzymania planów jest bardzo duże - twierdzi Marcin Materna, analityk z DM BIG-BG.
Wczoraj prognozę tegorocznego zysku podtrzymało Pekao SA. - Po trzech kwartałach wszystko idzie zgodnie z planem. Podtrzymujemy zatem prognozę finansową banku - powiedział PARKIETOWI Janusz Dedo, wiceprezes banku. Pod koniec lipca spółka zaskoczyła rynek informując, że obniża prognozę zysku netto do 1 mld zł, z 1,4 mld zł. W pierwszej połowie 2002 r. wynik netto Pekao spadł do 181,8 mln zł, z 555,5 mln zł w analogicznym okresie ub.r. Część analityków w swoich raportach przewiduje, że wynik banku może być jednak o około 100 mln niższy od planowanego obecnie przez zarząd.
Prognozę przychodów grupy podtrzymuje TP SA. Bertrand Le Guern, wiceprezes spółki, kilka dni temu zapewniał, że plan z połowy sierpnia dotyczący wzrostu przychodów o 3-5% w tym roku zostanie wykonany. Wczoraj o braku zagrożeń co do realizacji planu finansowego na 2002 r. poinformował zarząd Amiki, która od tygodnia jest w WIG20. "Po trzech kwartałach, na podstawie wstępnych wyników sprzedaży, podtrzymujemy prognozę zysku netto w wysokości 14,8 mln zł" - czytamy w komunikacie spółki.
Polska Grupa Farmaceutyczna, która razem z Amiką weszła do indeksu blue chipów, również zamierza wywiązać się z tegorocznych planów finansowych. Jacek Szwajcowski, prezes PGF, podsumowując wyniki grupy po I półroczu zapewnił, że prognoza 28 mln zł zysku netto i 3,2 mld zł przychodów ze sprzedaży powinna zostać zrealizowana. Korekty prognozy nie będzie w Kętach. Prezes spółki Jan Kryjak zapewnia, że wyniki grupy realizowane są zgodnie z planem. Zarząd założył, że przychody skonsolidowane Kęt wyniosą w tym roku ponad 590 mln zł, a zysk netto przekroczy 42 mln zł. Planów na ten rok na razie nie koryguje także Prokom, choć prezes Ryszard Krauze kilka tygodni temu zaznaczył, że ich wykonanie nie będzie łatwe. Spółka liczy na skonsolidowany zysk netto na koniec roku w wysokości 100 mln zł oraz na 140 mln zł zysku operacyjnego.