W środę minister skarbu Wiesław Kaczmarek powiedział, że kandydaci na inwestorów RG nie powinni oferować za 75 proc. akcji Rafinerii Gdańskiej mniej niż zaproponowało konsorcjum Rotch i Łukoil na początku września, czyli 274 mln USD. "Minister Kaczmarek ocenił wysoko tę transakcje pod względem ekonomicznym. Jeżeli nie będzie żadnych +trupów w szafie+, to my przyjmujemy tę ofertę jako wyjściową. Po zbadaniu [Rafinerii Gdańskiej - PAP] podtrzymamy ją. Jeżeli nie będzie niespodzianek, to nie będzie mniej" - powiedział PAP prezes PKN Orlen Zbigniew Wróbel w czwartek. W środę Nafta Polska, która w imieniu skarbu państwa zajmuje się prywatyzacją polskiego sektora paliwowego, poinformowała, że otrzymała od Rotch Energy informację o zerwaniu współpracy z Łukoilem. Jednocześnie Nafta Polska poprosiła o wyjaśnienie, czy informacja o zerwaniu współpracy pomiędzy partnerami konsorcjum oznacza oficjalne wycofanie oferty na zakup 75 proc. akcji Rafinerii Gdańskiej. Formalnie ważność oferty Rotch Energy i Łukoila na zakup akcji Rafinerii Gdańskiej kończy się 17 października. "Umowa z Łukoilem już nie istnieje. My podpisaliśmy umowę z Rotchem. Teraz potrzebna jest zgoda Nafty na to, żebyśmy mogli być formalnym partnerem" - powiedział Wróbel. Nafta musi udzielić zgody na to, żeby Rotch zmienił konsorcjanta z Łukoila na PKN Orlen. "Nafta skierowała do nas stosowne zapytanie o przedstawienie dokumentacji m.in. takiej, że znamy się na przetwórstwie ropy naftowej, że mamy doświadczenie historyczne i my na to odpowiemy przedstawiając odpowiednie zapewnienie" - powiedział Wróbel. Jak poinformowało PAP źródło zbliżone do transakcji, oferta Rotcha nie była uzależniona od udziału w niej Łukoila. Źródło powiedziało, że w przypadku kontynuowania współpracy pomiędzy firmami, Rotch nie mógłby odegrać roli inwestora długoterminowego. Wcześniej główny analityk Łukoila w Polsce Siergiej Stankiewicz powiedział PAP, że w przypadku, gdyby zaistniała możliwość złożenia samodzielnej oferty przez Łukoil, niewykluczone, że rosyjska firma skorzystałaby z niej. Rynek oczekiwał od ubiegłego tygodnia zerwania współpracy Rotcha z Łukoilem, po tym gdy prezes Polskiego Koncernu Naftowego Orlen poinformował w środę 25 września, że PKN otrzymał od Rotch Energy oficjalną ofertę wspólnego zakupu akcji Rafinerii Gdańskiej. Zgodnie z propozycją przedstawioną przez Rotch Energy PKN miałby objąć 25 proc. akcji RG minus jedna akcja, a Rotch 50 proc. plus jedna akcja RG. Zdaniem analityków rezygnacja Rotcha z rosyjskiego partnera może oznaczać, że Rotch Energy złoży wkrótce wspólną ofertę z PKN Orlen. Jednak, aby tak się stało, potrzebna jest zgoda Nafty Polskiej na zmianę partnera konsorcjum. W ubiegłym tygodniu rząd zmienił strategię prywatyzacji sektora paliwowego, umożliwiając płockiej spółce rozpoczęcie starań o kupno RG. Dotychczasowy program przewidywał istnienie dwóch konkurencyjnych ośrodków paliwowych, jednego skupionego wokół Rafinerii Gdańskiej, a drugiego - wokół PKN Orlen. W czwartek o godzinie 11.17 kurs akcji PKN spadł o 0,61 proc. do 16,15 zł. Ilona Łepecka

(PAP)