4 miesiące temu MSP przedstawiło program restrukturyzacji i prywatyzacji spółek chemii ciężkiej. Nafta Polska została zobowiązana do przedstawienia konkretnych rozwiązań. Czy zostało to zrealizowane?
Negocjujemy z PGNiG. Pierwotnie zakładaliśmy, że w strategii zmierzającej do naprawy zakładów azotowych istotnym partnerem dla realizacji projektu jest właśnie PGNiG. Ostatnie sygnały świadczą o tym, że nie jest tym do końca zainteresowany.
Ratunkiem dla wymienionych firm chemii ciężkiej byłaby zwiększona produkcja nawozów przy niższych cenach gazu. Dostawy taniego surowca są więc kluczowym elementem restrukturyzacji sektora. Postawa gazowego monopolisty to zupełnie nowy element w całym projekcie.
Dlaczego, Pana zdaniem, PGNiG zaostrzyło swoje stanowisko?
Najprawdopodobniej spółka po przeprowadzonych analizach doszła do wniosku, że chce odzyskać pieniądze, które w postaci gazu trafiły do spółek nawozowych. No cóż, prędzej czy później należało się tego spodziewać. Mam jednak nadzieję, że wspólnie z PGNiG uda nam się wypracować jakiś scenariusz rozwiązania tego problemu.