Członkowie zarządu Kęt mają prawo do objęcia łącznie 430 tys. akcji serii C (ponad 4%) po cenach od 33,4 zł, do 35,3 zł. Cały pakiet ma więc wartość około 15 mln zł. Pierwotny termin realizacji opcji wyznaczono na 30 września. Tuż przed tą datą został przedłużony o 3 miesiące. Kilka dni temu rada nadzorcza podjęła jednak decyzję o udostępnianiu akcji serii C do 31 grudnia 2003 r. Niektórzy analitycy uznali, że niezdecydowanie zarządu co do objęcia akcji mogło być źle odebrane przez inwestorów i niekorzystnie wpłynęło na kurs. Od kilku sesji oscyluje on wokół 40 zł.

- Nasze walory są niedowartościowane głównie ze względu na panującą od dłuższego czasu dekoniunkturę na rynkach kapitałowych. Sytuacja w samej spółce jest bardzo dobra i wierzymy we wzrost jej wartości w przyszłości. Grupa kapitałowa zrealizuje tegoroczne prognozy. Dlatego menedżment zamierza skorzystać z opcji, ale chce mieć na to więcej czasu - powiedział prezes Jan Kryjak. Dodał, że przesunięcie terminu jej realizacji związane jest m.in. z niepewnością co do wydarzeń na świecie. Ewentualna wojna w Zatoce Perskiej mogłaby doprowadzić do spadków na giełdach. - Zarząd nie otrzymuje akcji za darmo, a podjęcie decyzji o zaciągnięciu kredytu w dzisiejszych czasach nie jest łatwe - uzasadnił J. Kryjak.

Kęty są największą polską spółką, przetwarzającą aluminium. Jej przychody skonsolidowane w I półroczu wyniosły 279,8 mln zł, a zysk netto ponad 21 mln zł. Zarząd przewiduje, że w całym roku grupa zarobi ponad 42 mln zł.