Bank of Ireland zaoferował za Abbey National 10,3 mld funtów (16 mld USD), co oznacza wycenę jednej akcji brytyjskiego banku w w okolicach 700 pensów. Obecna cena walorów Abbey na giełdzie londyńskiej wynosi ok. 660 pensów i to już z uwzględnieniem wczorajszej silnej zwyżki na giełdzie. Mimo to zarząd tego czołowego na Wyspach banku hipotecznego odrzuca ofertę Irlandczyków. - Wygląda na to, że cena proponowana przez BoI była dla Abbey zbyt niska, a to może oznaczać, iż zarząd spodziewa się atrakcyjniejszych ofert - powiedział Bloombergowi Richard Peirson, menedżer z funduszu Framlington Investment Management, który zarządza aktywami w wysokości 4 mld funtów i w swoim portfelu posiada akcje zarówno Abbey National, jak i Bank of Ireland.
Zainteresowanie przejęciem Abbey National wyraził też National Australia Bank, choć szczegóły tej oferty nie są na razie znane. Przypomnijmy, że w ub.r. bliski zakupu Abbey był lokalny rywal Lloyd`s TSB, jednak wówczas uzgodnioną już wstępnie transakcję zablokowały brytyjskie władze antymonopolowe.
Bank of Ireland poinformował też wczoraj, jak w przyszłości miałaby wyglądać połączona instytucja. Na jej czele miałby stanąć obecny dyrektor generalny BoI - Mike Soden. Również kwatera główna pozostałaby w Dublinie, choć spółka byłaby notowana na giełdzie londyńskiej. W związku z ewentualnym połączeniem niektórych jednostek Abbey i innego brytyjskiego banku już kontrolowanego przez Irlandczyków - Bristol & West roczne oszczędności miałyby sięgnąć 400 mln euro. Ponadto przeniesienie, ze względów podatkowych, niektórych operacji banku do Irlandii pozwoliłoby zmniejszyć koszty o kolejne 32 mln euro.