Powody zwyżki nie są znane. Lubawa bardzo oszczędnie informuje o swoich działaniach. Najważniejsze komunikaty, jakie przekazała w ostatnich miesiącach, dotyczą podpisywanych przez nią kontraktów. W ostatnich dniach poinformowała o umowie z "odbiorcą instytucjonalnym" na dostawę namiotów w latach 2002-2004. Wartość brutto kontraktu to 11,3 mln zł. W tym roku spółka ma otrzymać 1,8 mln zł, w przyszłym prawie 3 mln zł, a resztę w 2004 r. Porozumienie przewiduje wysokie kary umowne (10% wartości brutto niezrealizowanej części umowy), więc ryzyko jego niewykonania nie jest duże. Dla spółki kontrakt oznacza spore wpływy. Lubawa nie ujawniła nazwy zamawiającego. Być może chodzi o wojsko, jednego z głównych klientów przedsiębiorstwa.

W połowie lipca firma informowała o dwóch umowach o wartości w sumie około 10,5 mln zł. Ich realizacja ma się zakończyć w październiku.

Co poza tym dzieje się w firmie, nie wiadomo. Wczoraj z jej przedstawicielami nie udało nam się skontaktować. Analitycy z kolei nie monitorują małych firm, zwłaszcza jeśli płynność ich akcji jest znikoma. W tej sytuacji dobrą informacją dla inwestorów jest... brak złych informacji. Z jednym wyjątkiem. Jednak wyniki Lubawy prezentują się słabo. Raport za I półrocze udowodnił, że firma ma problemy podobne do tych, jakie przeżywa wiele innych przedsiębiorstw z sektora lekkiego. Jej sprzedaż spadła do 5,6 mln zł, z 8,3 mln zł przed rokiem. Powiększyła się strata z działalności operacyjnej. Odsetki w wysokości około 0,9 mln zł, jakie otrzymała w tym okresie spółka, pozwoliły jej jednak na pokazanie lepszego wyniku na poziomie netto (54 tys. zł zysku wobec 169 tys. zł straty przed rokiem).

Lubawa specjalizuje się w produkcji konfekcji technicznej (sprzęt turystyczny, chroniący przed upadkiem, logistyczny). Odbiorcami są głównie firmy z sektora budowlanego, energetycznego. W gronie najważniejszych klientów jest wojsko i policja. Spółkę kontroluje rodzina Ochników. Wśród największych akcjonariuszy jest także Archidiecezja Poznańska.