Z grona największych akcjonariuszy Szeptela, którzy kontrolują w sumie około 65% kapitału, tylko CDM Pekao informował ostatnio o sprzedaży walorów. Dom maklerski zszedł poniżej 10% głosów na walnym. Ma jednak wciąż ponad 1,3 mln akcji, reprezentujących 9,87% kapitału i 9,85% głosów na WZA. Zdaniem analityków, jest mało prawdopodobne, aby CDM nadal sprzedawał papiery. Była to, w ich ocenie, raczej jednorazowa operacja. Wraz z innymi inwestorami instytucjonalnymi Pekao szuka bowiem możliwości restrukturyzacji firmy. Sprzedaż większego pakietu po obecnym, znacznie wyższym od ceny zakupu, kursie (wczoraj notowania wzrosły o 10,4%, do 1,38 zł) byłaby sygnałem, że bank nie widzi już żadnych szans na poprawę sytuacji Szeptela.
Z naszych informacji wynika, że zwiększony wolumen to zasługa inwestorów indywidualnych. Na rynek trafia reszta akcji kupowanych przez nich na kredyt lub "parkowanych" w domach maklerskich, a następnie nie odebranych. Zdaniem analityków, kupują także głównie drobni gracze. - Część transakcji to ruchy spekulacyjne. Spółka jest na zakręcie - albo wyleci z rynku, albo powiedzie się jej restrukturyzacja. W takiej sytuacji rośnie zainteresowanie firmą ze strony spekulantów - ocenia jeden z analityków branży telekomunikacyjnej . - Obserwujemy wzmożoną wymianę akcji. Nie wiem, z czego ona wynika. Sądzę jednak, że nie jest to gra przypadkowa i najprawdopodobniej ktoś od dłuższego czasu akumuluje nasze papiery - twierdzi Cezary Przybysławski, prezes Szeptela.
Sytuację finansową szepietowskiej firmy miała poprawić sprzedaż sieci telekomunikacyjnej w Białymstoku. Na razie nie doszła do skutku. Osoba fizyczna, z którą spółka podpisała wstępne porozumienie, wycofała się - z braku środków. Nie udało jej się zapewnić finansowania transakcji przez banki. - Prowadzimy rozmowy z innymi zainteresowanymi - wyjaśnia prezes C. Przybysławski. Wśród potencjalnych kupców nieoficjalnie wymienia się firmę Retel, działającą już w Białymstoku.
Środki ze sprzedaży białostockiej sieci mają być przeznaczone na spłatę zadłużenia. Najpilniejsze jest uregulowanie zobowiązań Szeptela wobec Pekao, które wypowiedziało spółce kredyt na 14 mln zł. Bank na razie jednak nie przystąpił do egzekucji.