Credit Agricole zarobił w trzecim kwartale 145 mln euro netto, tj. o 30% mniej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Analitycy spodziewali się, że zysk wyniesie 246 mln euro. Główną przyczyną pogorszenia rezultatów finansowych był spadek o 153 mln euro wartości portfela inwestycyjnego. Credit Agricole nie jest pod tym względem wyjątkiem. Załamanie na rynku akcji odczuła bowiem większość banków europejskich. Na przykład zysk Societe Generale zmalał w minionym kwartale o 63%.
Szansą na poprawę efektywności byłoby zwiększenie przez Credit Agricole 10,5-proc. udziału w szóstym pod względem wielkości banku francuskim - Credit Lyonnais. Zacieśnienie z nim więzi umożliwiłoby redukcję kosztów i dałoby dostęp do zamożniejszej klienteli. Credit Agricole znalazł się jednak w trudnym położeniu po odrzuceniu propozycji zakupu od państwa na stosunkowo korzystnych warunkach 10,9% akcji mniejszego rywala. Teraz, gdy znacznie wyższą ofertę złożył największy bank we Francji - BNP Paribas, niełatwo będzie ją przebić.
Pomimo tych kłopotów, dyrektor finansowy Credit Agricole Gilles de Margerie nie traci nadziei, licząc na zakup udziału po rozsądnej cenie. Optymizm ten mogło wzmocnić przychylne nastawienie do współpracy ze strony kierownictwa Credit Lyonnais.
Istniejący od 1894 r. Credit Agricole specjalizował się początkowo w finansowaniu francuskiego rolnictwa. Jego akcje weszły do obrotu publicznego w grudniu zeszłego roku, wraz z pierwotną ofertą publiczną, która przyniosła bankowi wpływy w wysokości 3,4 mld euro. Jednocześnie uzyskał on możliwość płacenia za przejmowane spółki własnymi walorami.
W Polsce Credit Agricole jest właścicielem firmy Lukas, zajmującej się pośrednictwem kredytowym. Do niej z kolei należy Lukas Bank, który posiada sieć stu oddziałów i specjalizuje się w usługach detalicznych. Francuska instytucja finansowa jest też większościowym akcjonariuszem czołowej na naszym rynku firmy leasingowej - EFL.