Absurdalne przepisy nie są tylko polską specjalnością. Wydziały ochrony środowiska w urzędach czeskiej administracji państwowej gorączkowo organizują specjalistyczne kursy dla grup tzw. wąchaczy, czyli osób, które będą mogły orzekać w sprawach przykrych zapachów. Już od pięciu miesięcy w Czechach obowiązują przepisy, które przewidują badanie przykrych zapachów i karanie tych, którzy w ten sposób utrudniają życie innym. Do tej pory nie ukarano nikogo, brak było bowiem właśnie przeszkolonych wąchaczy. Nowa czeska ustawa o ochronie powietrza wprowadziła nie tylko odpowiedzialność karną za zanieczyszczanie powietrza, ale także - co jest europejskim ewenementem - specjalną skalę, która umożliwia ustalenie stopnia skażenia zapachem.