Wczoraj na otwarciu kurs akcji BRE spadł o ponad 9%. W trakcie sesji walory banku odrobiły część strat. Na zamknięciu wzrosły do 84,30 zł, co oznacza jednak spadek o 4,2%. Wartość obrotu na papierach osiągnęła 10,3 mln zł.
Powodem takiej reakcji rynku był sylwestrowy komunikat BRE, w którym podał, że strata netto za 2002 roku może przekroczyć poziom notowany w I półroczu ubiegłego roku. W przypadku grupy kapitałowej wyniosła wówczas 92,9 mln zł. Informacja ta zaskoczyła rynek, ponieważ do tej pory władze banku informowały, że robią wszystko żeby zminimalizować stratę. Poprawę można było zauważyć po III kwartale. Wówczas ujemny wynik netto grupy BRE zmniejszył się do 72 mln zł.
Według zarządu banku, decydujący wpływ na przewidywane zwiększenie straty będzie miało przeprowadzenie restrykcyjnego przeszacowania portfela kredytowego i inwestycyjnego, co doprowadzi do zwiększenia rezerw.
Dotychczas BRE wyjaśniał, że na ujemny wynik finansowy wpłynęła, poza pogorszeniem się portfela kredytowego, także przecena akcji spółek giełdowych, a szczególnie Elektrimu, Szeptela, Optimusa oraz niepowodzenie publicznej oferty akcji ITI.
- Zastanawiający jest zamiar utworzenia dodatkowych rezerw przez BRE. Nie wiadomo na razie, na co zostaną one utworzone. W II półroczu 2002 r. bank nie informował o zdarzeniach, które uzasadniałyby taką decyzję - zauważa Grzegorz Zawada z Erste Securities. Jego zdaniem, powodem utworzenia dodatkowych rezerw może być zamiar obniżenia wyceny akcji ITI, będących w portfelu BRE.