Firma Handlowa Stopmar Marek Stopa z Łodzi poinformowała, że ma ponad 365,7 tys. akcji Vistuli, co stanowi 7,5% kapitału zakładowego i głosów na WZA. Firma jest partnerem giełdowej spółki. Handluje produkowaną przez nią odzieżą na podstawie umowy franchisingowej. Z jej właścicielem nie udało nam się porozmawiać. - To największy nasz klient. Ma sieć 5 sklepów i dynamicznie się rozwija - informuje wiceprezes Vistuli Michał Wójcik. Zapewnia, że inwestycja nie będzie miała żadnych skutków, jeśli chodzi o kontakty biznesowe przedsiębiorstw. - Nie chcemy popełnić błędów z przeszłości. Powiązania kapitałowe nie mają i nie będą mieć żadnego wpływu na naszą działalność operacyjną. Żadna z firm nie uzyskuje przewagi w stosunku do drugiej - dodaje.
Inwestor kupił akcje od spółek zależnych Vistuli, które w ostatnim czasie pozbyły się w sumie ponad 22% walorów - wszystkich, które miały w swoich portfelach. Papiery zostały zaparkowane przed zbliżającym się walnym, które ma zmienić radę nadzorczą i rozstrzygnąć o tym, kto będzie kontrolował giełdowe przedsiębiorstwo: PZU z innymi polskimi akcjonariuszami czy też holenderski H.I.P. Holding, obwiniany o doprowadzenie spółki na skraj bankructwa. Parkowanie akcji jest zabiegiem, który ma wzmocnić PZU nawet, gdyby H.I.P. odzyskał kontrolę nad polską firmą przed walnym.
Poza Stopmarem akcje Vistuli trafiły do instytucji finansowych, w tym BRE, który przejął pakiet 9,9% walorów. Z nowymi akcjonariuszami spółka podpisała umowy opcji, umożliwiające jej odkupienie papierów. Z naszych informacji wynika jednak, że Stopmar może na dłuższy czas pozostać udziałowcem przedsiębiorstwa, a nawet powiększyć zaangażowanie. - Sądzę, że inwestorzy długoterminowi są w spółce pożądani. Oceniam, że rolę w akcjonariacie mogliby zwiększyć także menedżerowie i pracownicy spółki, udowadniając, że jej perspektywy nie są najgorsze. O szczegółach będzie można jednak mówić po walnym - stwierdził wiceprezes Wójcik.