Reklama

Poszukiwani następcy LPP i Groclinu

W 2002 roku najwięcej powodów do zadowolenia dały akcjonariuszom spółki o średniej kapitalizacji. Ich najważniejszą zaletą była silna pozycja fundamentalna. Z rozmów z analitykami wynika, że na naszym rynku trudno znaleźć następców LPP i Groclinu, którzy w tym roku mogliby dać ponadprzeciętne stopy zwrotu. Wśród potencjalnych hitów inwestycyjnych 2003 roku wymieniają: Elektrobudowę, Lentex, Mieszka, Polifarb CW, Polnord i Rolimex.

Publikacja: 16.01.2003 08:41

Odnalezienie średnich spółek, które mogłyby znaleźć uznanie na rynku, nie jest zadaniem łatwym. Analiza techniczna ze względu na niewielką płynność tych firm jest mało pomocna. Zresztą u podłoża decyzji inwestycyjnych nie leżą w tym przypadku czynniki techniczne, ale fundamentalne. Pojawienie się silnego trendu wzrostowego jest następstwem korzystnych procesów zachodzących wcześniej w spółce.

Uczciwy zarząd

i poprawa wyników

Jakie czynniki czynią spółkę atrakcyjną dla inwestorów? Robert Nejman, członek zarządu CAIB Investment, zwraca uwagę na kompetentny i uczciwy zarząd. - Ludzie kierujący firmą powinni mieć wizję jej rozwoju. Ważny jest też potencjał wzrostowy przedsiębiorstwa. Nie powinno być przy tym nadmiernie zadłużone - mówi.

- Aby niewielka spółka, dotąd niezauważana przez inwestorów, mogła stać się ich ulubieńcem, konieczne jest odwrócenie spadkowego trendu sprzedaży i zysku operacyjnego. To są pierwsze czynniki, zapowiadające wychodzenie z dołka. Wzrostowi atrakcyjności sprzyjają wyjątkowo dobre perspektywy na przyszłość, czyli, na przykład, podpisanie w krótkim czasie kilku dużych kontraktów - twierdzi Waldemar Bojara, doradca inwestycyjny DM BOŚ. Dodaje, że często przyczyną poprawy notowań są informacje, o których rynek dowiaduje się później.

Reklama
Reklama

W szerszym kontekście popularność małych spółek rozpatruje Marek Majewski, analityk BDM PKO BP: - Obecnie jest to zapotrzebowanie chwili i pewna moda. Zarządzający zwrócili uwagę na tę grupę papierów ze względu na ich niski free-float, który pozwala kontrolować inwestycję i względnie niewielkimi środkami osiągać dość bezpieczne zyski. Wydaje się, że ten rok również będzie należał do "maluchów", gdyż nie będzie zbyt dobry dla gospodarki i tym samym wyniki większości spółek pozostaną takie same jak w 2002 r. Wśród średnich firm łatwiej znaleźć te, które odnotują poprawę. Marek Majewski przywiązuje wagę głównie do tego, by spółka nie miała za dużego zadłużenia i posiadała gotówkę w kasie, co pozwalałoby wypłacić w przyszłości dywidendę. Ważne jest też ryzyko prowadzonej działalności, czyli to, czy firma nie jest uzależniona od jednego dostawcy czy odbiorcy.

Średnie spółki

dla zawodowców

Trzeba przyznać, że dla przeciętnego inwestora selekcja na podstawie tych czynników jest bardzo trudna. Potwierdza to R. Nejman. Jego zdaniem, indywidualni inwestorzy najczęściej widzą zmianę w postrzeganiu jakiejś spółki, gdy zwyżki są już dość zaawansowane. - Wynika to z tego, że przy poszukiwaniu średnich firm bardzo liczy się osobisty kontakt z ich przedstawicielami, co pozwala na bieżąco śledzić zachodzące zmiany. Można wręcz powiedzieć, że inwestowanie w ten rodzaj akcji jest przeznaczony głównie dla zawodowców - twierdzi członek zarządu CAIB Investment. Indywidualnym graczom można zasugerować dywersyfikację portfela tak, aby ewentualna pojedyncza błędna decyzja nie wpływała na wynik wszystkich inwestycji. Konieczne jest też wnikliwe śledzenie informacji napływających ze spółki, a nie tylko przyglądanie się kwartalnym wynikom. W. Bojara uważa, że rozsądne zaangażowanie w jeden mało płynny walor to maksimum 20 tys. zł. Pozwala w miarę bezboleśnie zamknąć transakcję w wypadku błędnego wyboru.

Sześciu kandydatówMieszko i Lentex to papiery wskazane przez Roberta Nejmana jako potencjalni następcy LPP i Groclinu. Szczególnie ta pierwsza spełnia większość kryteriów stawianych temu rodzajowi inwestycji. Lentex jest mniej perspektywiczny, ale też nie widać wokół niego większych zagrożeń. Do tego jest szansa na sporą dywidendę. Na kontynuację dobrej passy Polifarbu CW i Rolimpeksu liczy Waldemar Bojara. W przypadku drugiej firmy dalszym zwyżkom będą sprzyjać: poprawa wyników i korzyści z przystąpienia do UE. Na Polnord i Elektrobudowę stawia Marek Majewski. W ostatniej rekomendacji zalecił kupno akcji Polnordu, szacując ich potencjał wzrostowy w perspektywie 12 miesięcy na ponad 40%. Kurs docelowy wyznaczył na 13,60 zł. Jego osiągnięciu ma sprzyjać dalsza kontrola kosztów, umożliwiająca osiąganie zysków netto i wypłacanie dywidendy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama