W szerszym kontekście popularność małych spółek rozpatruje Marek Majewski, analityk BDM PKO BP: - Obecnie jest to zapotrzebowanie chwili i pewna moda. Zarządzający zwrócili uwagę na tę grupę papierów ze względu na ich niski free-float, który pozwala kontrolować inwestycję i względnie niewielkimi środkami osiągać dość bezpieczne zyski. Wydaje się, że ten rok również będzie należał do "maluchów", gdyż nie będzie zbyt dobry dla gospodarki i tym samym wyniki większości spółek pozostaną takie same jak w 2002 r. Wśród średnich firm łatwiej znaleźć te, które odnotują poprawę. Marek Majewski przywiązuje wagę głównie do tego, by spółka nie miała za dużego zadłużenia i posiadała gotówkę w kasie, co pozwalałoby wypłacić w przyszłości dywidendę. Ważne jest też ryzyko prowadzonej działalności, czyli to, czy firma nie jest uzależniona od jednego dostawcy czy odbiorcy.
Średnie spółki
dla zawodowców
Trzeba przyznać, że dla przeciętnego inwestora selekcja na podstawie tych czynników jest bardzo trudna. Potwierdza to R. Nejman. Jego zdaniem, indywidualni inwestorzy najczęściej widzą zmianę w postrzeganiu jakiejś spółki, gdy zwyżki są już dość zaawansowane. - Wynika to z tego, że przy poszukiwaniu średnich firm bardzo liczy się osobisty kontakt z ich przedstawicielami, co pozwala na bieżąco śledzić zachodzące zmiany. Można wręcz powiedzieć, że inwestowanie w ten rodzaj akcji jest przeznaczony głównie dla zawodowców - twierdzi członek zarządu CAIB Investment. Indywidualnym graczom można zasugerować dywersyfikację portfela tak, aby ewentualna pojedyncza błędna decyzja nie wpływała na wynik wszystkich inwestycji. Konieczne jest też wnikliwe śledzenie informacji napływających ze spółki, a nie tylko przyglądanie się kwartalnym wynikom. W. Bojara uważa, że rozsądne zaangażowanie w jeden mało płynny walor to maksimum 20 tys. zł. Pozwala w miarę bezboleśnie zamknąć transakcję w wypadku błędnego wyboru.
Sześciu kandydatówMieszko i Lentex to papiery wskazane przez Roberta Nejmana jako potencjalni następcy LPP i Groclinu. Szczególnie ta pierwsza spełnia większość kryteriów stawianych temu rodzajowi inwestycji. Lentex jest mniej perspektywiczny, ale też nie widać wokół niego większych zagrożeń. Do tego jest szansa na sporą dywidendę. Na kontynuację dobrej passy Polifarbu CW i Rolimpeksu liczy Waldemar Bojara. W przypadku drugiej firmy dalszym zwyżkom będą sprzyjać: poprawa wyników i korzyści z przystąpienia do UE. Na Polnord i Elektrobudowę stawia Marek Majewski. W ostatniej rekomendacji zalecił kupno akcji Polnordu, szacując ich potencjał wzrostowy w perspektywie 12 miesięcy na ponad 40%. Kurs docelowy wyznaczył na 13,60 zł. Jego osiągnięciu ma sprzyjać dalsza kontrola kosztów, umożliwiająca osiąganie zysków netto i wypłacanie dywidendy.