Na koniec 2001 roku udział złych kredytów w ogólnej sumie kredytów wyniósł 18,6%. W trzecim kwartale ubiegłego roku wzrósł on o 3,1 pkt. proc. "Tendencja ta ulega stopniowemu wyhamowaniu, czego ilustracją jest zmniejszenie przyrostu udziału należności zagrożonych z 1,4 pkt. proc. w pierwszym i 1,2 pkt. proc. w drugim kwartale do 0,5 pkt. proc. w trzecim kwartale 2002 roku," - podaje GINB w raporcie. Mimo to, według Inspektoratu, można się spodziewać, że w IV kwartale zagrożone należności rosły w dalszym ciągu.
Według GINB, największe ryzyko kredytowe związane jest z finansowaniem przedsiębiorstw. Ten typ klientów dominuje w portfelu banków. Kredyty dla firm stanowią niemal 62% pożyczek udzielonych sektorowi niefinansowemu. Udział należności zagrożonych w tej grupie klientów wzrósł do 25,4%. Jakość kredytów dla gospodarstw domowych pogorszyła się w stosunku do marca o 0,4 pkt. proc., do 15,2%. Z tej puli 5,8% stanowiły kredyty zagrożone na nieruchomości mieszkaniowe.
Według Inspektoratu, odpisy na rezerwy celowe, które wyniosły 1,3 mld zł, przewyższające przyrost wyniku z działalności bankowej - który wyniósł 0,9 mld zł - były bezpośrednią przyczyną zmniejszenia wyniku finansowego netto systemu bankowego o 29,7 proc., do 2,4 mld zł. "Oznacza to, że większość banków nie zrealizuje założeń planu rocznego, tym bardziej, że niektóre z nich skorygowały je już w połowie roku" - napisał GINB.