Godzin pracy, ale z prawnikami to jest tak, że oni mówią o godzinach, a później, jak przychodzi faktura, to okazuje się, że nie są to godziny, tylko dolary. Nie były to duże kwoty, mieściło się to w normalnej obsłudze prawnej spółki.
H. Janiszewski:
Wprowadzenie różnego rodzaju zapisów do statutów i regulaminów to są niewielkie koszty. Koszty rzeczywiste pojawiają się wówczas, kiedy następuje próba przejęcia jakiegoś podmiotu i tę próbę trzeba odpowiednio przygotować, a z drugiej strony - kiedy firma przystępuje do obrony przed przejęciem. Wówczas koszty idą w miliony, jeśli nie w dziesiątki milionów.
A. Chłopecki:
Wracam z uporem do swojej tezy, że w przypadkach, w których wydatki nie są przeznaczone na rozwój działalności czy powiększenie majątku, mamy do czynienia z działaniem na szkodę spółki. Tak będzie w przypadku np. przekazania nieoprocentowanej pożyczki zaprzyjaźnionemu podmiotowi, żeby skupował akcje naszej firmy.
A. Helin: