BISE, którego największymi akcjonariuszami są Agencja Rozwoju Przemysłu (blisko 33,8% głosów) i francuski Caisse Centrale de Credit Cooperatif (prawie 27%), finalizuje rozmowy w sprawie pozyskania inwestora strategicznego. - Negocjacje mogą się zakończyć w I kwartale. Warunki zakupu akcji nie zostały jeszcze uzgodnione. Dlatego nie mogę obecnie powiedzieć, czy inwestor najpierw obejmie nową emisję, czy odkupi walory od dotychczasowych akcjonariuszy - stwierdził Krzysztof Rykowski, rzecznik prasowy BISE.

Wśród akcjonariuszy mniejszościowych banku jest m.in. giełdowy Prochem. - Jesteśmy zadowoleni z inwestycji. W przyszłości możemy jednak rozważyć sprzedaż akcji banku. Na razie trudno przewidzieć, kiedy to nastąpi - powiedział Krzysztof Marczak, dyrektor finansowy Prochemu. Inwestor najpierw może odkupić papiery BISE od dwóch największych akcjonariuszy. Przejmie ponad 60% głosów. Małe pakiety może zacząć skupować dopiero w drugiej kolejności.

Prochem w przeszłości sporo zarobił na niewielkich pakietach akcji BRE, którego był założycielem, i BOŚ. Na walorach BISE, które kupił za ponad 1 mln zł, na pewno również zrealizuje zysk. W 2001 r., kiedy polskim bankiem interesował się Banque Populaire, agencja AFP pisała, że może on zapłacić za akcje po około 3,5 zł. Przy tej cenie wartość pakietu należącego do Prochemu wynosi prawie 2,7 mln zł. Przypomnijmy, że inżynierska spółka narastająco po trzech kwartałach ub.r. przy przychodach w wysokości 40 mln zł zarobiła 0,91 mln zł netto.